Autor Wątek: Wakacje!!!!  (Przeczytany 71987 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59535
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Wakacje!!!!
« Odpowiedź #1290 dnia: Wczoraj o 13:38:56 »
Nie mają łatwo. Za to na Sokotrze cisza, kozy spokojnie zjadają wszystko dookoła, wszyscy wyglądają turystów i chyba będą musieli jeszcze poczekać. My mieliśmy farta, bo Air Arabia z Emiratów, zwróciła nam tydzień temu pieniądze, za niezrealizowany lot powrotny z Sokotry do Abu Dąbie. Czytaliśmy gdzieś, że ta sama linia, w związku z wojną, zwraca za niezrealizowane teraz loty tylko w formule zamiany kwoty na inny lot, do zrealizowania bodajże w ciągu 12 miesięcy.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26901
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wakacje!!!!
« Odpowiedź #1291 dnia: Wczoraj o 14:21:19 »
My mieliśmy farta, bo Air Arabia z Emiratów, zwróciła nam tydzień temu pieniądze, za niezrealizowany lot powrotny z Sokotry do Abu Dąbie.

Będzie jak znalazł na boczek. Na przednówku się nie przelewa przecież.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59535
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Wakacje!!!!
« Odpowiedź #1292 dnia: Wczoraj o 22:13:09 »
Przypomnieliście mi Sokotrę, to jeszcze jedna reminiscencja, w zasadzie w całości autentyczna.
Duża część naszej podróży po Smoczej wyspie to obijanie się w samochodach po miejscowych bezdrożach. A wówczas zaczynały się przeciekawe rozmowy z autochtonami. Aż zeszło na religię. Temat o tyle ciekawy, że nasi przewodnicy to bardzo praktykujący ludzie, codziennie dywanik i 5 razy modlitwa w kierunku Mekki, żadnego alkoholu, w zamian zajadają się ponoć podniecającą czuwaliczką jadalną, zwaną tu khat (czat). Rozpoczęliśmy rozmowę o 5 filarach wiary islamu. Ochoczo zaczęli wyliczać: wyznanie wiary – Szahada (nie ma tego, no Allaha, a ten, no ten…, o,  Mahomet jest jego prorokiem) – wyznają; codzienne modlitwy – Salat – odmawiają; jałmużna – Zakat – dają, pielgrzymka do Mekki – hadżdż – chcieliby pójść… i tu konsternacja. Nasz przewodnik wyraźnie zaciął się, żeby nie powiedzieć zderzył z piątym filarem. On myśli, ja myślę, zaczynamy liczyć na palcach, raz, drugi, nic. Wreszcie nasz Abdullah sięga po przysłowiowy telefon do przyjaciela i wyraźnie skonsternowany pyta kierowcę. Wprowadza go w takim sam stupor i coraz bardziej zdenerwowani zaczynamy wspólnie wymieniać, aż wreszcie… Jest, mówię, przecież to post w ramadanie - Saum.

Ulga pojawia się na twarzach moich rozmówców, która szybko przeradza się w widoczne zakłopotanie i wstyd, wobec mnie jako niewiernego. Pocieszyłem ich: macie szczęście, że nie jesteście chrześcijanami, mielibyście aż 10 przykazań! Odetchnęli z ulgą, wiadomość, że nie są wyznawcami Chrystusa wyraźnie uspokoiła ich nadszarpnięte nerwy.
Morał z tego taki, że nawet Mahomet nie musi być prorokiem w swoim kraju. 
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.