Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Ludzie Poszepszyńskich - członkowie fanklubu i reszta świata - poznajmy się => Wątek zaczęty przez: Alexia w 10 Września 2007, 16:45:31
-
Od wielu lat jestem gorąca wielbicielką rodziny Poszepszyńskich i cichą wielbicielką Dzaidka Jacka dołaczam więc do rzeszy fanatyków Rodziny!!!!!!!
Witam wszystkich gorąco!!!
A tak przy okazji,czy już moze wznowiono poniedziałkowe wieczorne nadawanie Rodziny Poszepszyńskich w Trójce?Wszak juz po wakacjach.... ;D
-
Ja również witam i dołączam do fanatyczek i fanów! Lecz jako cicha wielbicielka Rodziny, ale gorącą Dziadka Jacka ;) Nadchodzi jesień i młode serce usycha bez głosu Dziadka, czekając na poniedziałkowe spotkania z Rodzina :(
-
Miło powitać nowe bułczarki na forum rodziny ;D Fetysz Andrzeja, czyli stosunek mężczyzn do kobiet (i zapewne odwrotnie) zdecydowanie zyskał właśnie na uroku osobistym...
Co do wieczornych spotkań z Rodziną, to warto obserwować wątek Wspólne słuchanie... zwłaszcza w poniedziałki wieczorami. Nie ma pewności, czy dziadek Jacek i reszta Rodziny zaszczycą nas swoją radiowo-eteryczną obecnością, ale ktoś z wytrwałych forumowiczów na pewno będzie trzymać wachtę... :)
A jeśli Waćpanny będą miały dość odwagi, aby włączyć się do naszych absurdem podszytych dywagacji, to nagroda może być wielka - a mam na myśli nie tylko możliwość bliższego zapoznania naszej skromnej gromadki... (Podpowiem, że będą Waćpanny mogły czniać niecne zakusy Skowrona i obcować z Rodziną do woli)
Do usłyszenia zatem wieczorem... :)
-
Witam ponownie!!!!
No to teraz potrzebni nam jeszcze cichy wielbiciel dżemu truskawkowego i gorący wielbiciel dżemu truskawkowego i czwórka nowych bułczrzy do brydża gotowa.W przypadku jednego wielbiciela dżemu,zawsze można grać w brydża z dziadkiem(Jackiem oczywiście)...
-
Bardzo dziękuję za uprzejme powitanie przez wielce szanownego przedstawiciela forum,ja ze swej strony będę bardzo się starac by dostąpić wyższych odznaczeń... ;D
-
Jak będziesz pisać po sobie, to przyjdzie wielki czarny kot i cię zeżre ;)
Opcja Modyfikuj jest dostępna bez dodatkowych opłat nawet dla początkujących bułczarzy... Zgodnie z zasadą, że każdy kowalem swojego posta...
-
Sorki :-[
-
Ku chwale Mandżurii, i słoik dżemu na osłodę ;D
A dziś wieczorem to znowu chyba ostał nam się ino dżem...
-
Dziękuje za powitanie :) Więc teraz obok wielu ról jakie odgrywam w społeczeństwie jestem bułczarką. Czy podołam ? Nie wiem czas pokarze, a raczej poranna wycieczka w okolice sklepu spożywczego.
Pozdrawiam,
Młoda Bułczarka
-
No to słoik dżemu do tych bułek na dobry początek ;D
Oj, niedobrze ze mną chyba mam dziś dzień dobroci dla świata.... Jest jednak nadzieja, że za jakieś trzy kwadranse wrócę do normy...
A tak z ciekawości, za co cię ten czas pokarze?
Kreon! Bogowie cię pokarzą!
A, niech mnie pokazują...
;D
-
A no właśnie,czekałam i czekałam.....a tu tylko Urszula Dzudziak,Mateusze i smutne pitolenie...
Chyba pójdę szukać nowych żył dżemu albo zjem coś nieświeżego :'(
-
Chyba pójdę szukać nowych żył dżemu albo zjem coś nieświeżego
Polecamy pasztet z pierzaczka lub postne danie ze ścipióra.
-
A propos bułek do dżemu,w Gdyni,w niektórych sklepach można jeszcze kupić podstawowy pokarm każdego bułczarza,czyli bułki z giganta,pyszne chrupiące(przez jakieś 2 godziny-potem zaczynają stanowić broń zaczepno - obronną).Ciakawa jestem czy w innych miastach bułczarze też mają dostęp do tej ambrozji,czy już tylko cebula z dżemem im pozostała...... ???
-
No i stało się czas mnie pokarał :'( zwlekałam z rozpoczęciem działalności bułczarki i mam za swoje bułeczki podrożały, więc nie ma na nie amatorów...
Chyba pójdę szukać nowych żył dżemu albo zjem coś nieświeżego
Polecamy pasztet z pierzaczka lub postne danie ze ścipióra.
Czy dnia z ścipióra (czy raczej z cipióra) są postnymi ? Ja polecam bulion z diablotką, a raczej samą diablotkę ;)
-
Czy dnia z ścipióra (czy raczej z cipióra) są postnymi ?
Otóż to właśnie,tym się różni ścipiór od cipióra że danie z tego pierwszego są postne. ;)
-
pyszne chrupiące(przez jakieś 2 godziny-potem zaczynają stanowić broń zaczepno - obronną).
To zupełnie jak chleb krasnoludzki u Pratchetta. Z tym, że ówże miał jeszcze magiczne właściwości odżywcze - kto go spróbował natychmiast przestawał być głodny (a w każdym razie tracił apetyt na ów specjał). No i dzięki temu starczał na dłuuugo... ;D
-
To zupełnie jak chleb krasnoludzki u Pratchetta. Z tym, że ówże miał jeszcze magiczne właściwości odżywcze - kto go spróbował natychmiast przestawał być głodny (a w każdym razie tracił apetyt na ów specjał). No i dzięki temu starczał na dłuuugo... ;D
To mi przypomina cudowne wlasciwosci wody jeziorka w Skalnym Mieście (Czechy, Adrspach) - kto się wody z niego napije ten... już nie będzie wiecej pił :D
No i oczywiscie witam nowe bułczarki, choc do powitań jeszcze nie przywykszy - jeszcze nie czuję się tu gospodarzem, raczej jednak gościem :-\
-
patrzcie państwo, to ja teraz dowiaduję się, że jest opcja modyfikuj i nie trzeba wpisywać trzech wiadomości następujących po sobie...
czy są jeszcze jakieś rewelacje o których nie wiem?
-
Ten panelek na górze daje się zawijać ;D
-
A po prawej stronie na górze jest tabu wielu użytkowników - wyszukiwarka... Niektórym względy etyczne bądź religijne wzbraniają nawet patrzenia w tamtym kierunku... I dobrze! Strach pomyśleć, co by mogli znaleźć... ;D
-
Już dziś wielki powrót RP oby do 22:30.
-
Nie ten wątek!!!
-
O, Stefan złapał on-topa... To się chyba tępi Frontlinem... W każdym razie vet coś na to na pewno poradzi...
-
W imieniu (i nazwisku) żab-webmajstrów witam nowe Bułczarki oraz nowych Bułczarzy i życzę owocnej i warzywnej współpracy z innymi forumowiczami, co może się skończyć najprawdopodobniej dobrze dla wszystkich.
-
...co może się skończyć najprawdopodobniej dobrze dla wszystkich.
Albo i źle, bo przecież coś co wydaje się z pozoru dobre, nie musi takim być w rzeczywistości (i na odwrót). To kwestia tylko jak na to spojrzeć i z której strony to uchwycić. Dlatego ja bym tak pochopnych wniosków nie stawiał.
-
Coś naszego De Loeve dziś "natchło" na filozofię..
W sumie lepiej to niż zoofilia...
Ale uważajmy na niego, bo jeszcze nam się targnie...
-
Ach, cierpienia młodego Zygfryda ;D (to akurat nie z Krzyżaków, de Loeve ;) )
Ale to się też leczy, jak mniemam... Wino, kobiety i piosenki Zembatego, w tej przybliżonej kolejności, najprawdopodobniej, lub jakiś podobny zestaw, ja tam nikomu orientacji nie narzucam...
A na filozofię to już trzeba dobierać remedium indywidualnie, bo na klasyczną platońską pewnie co innego potrzebne niż na dialektykę marksistowsko-leninowską...
-
Ach, cierpienia młodego Zygfryda ;D (to akurat nie z Krzyżaków, de Loeve ;) )
Tylko nie to, do szkoły nie wrócę....
A jak nie z Krzyżaków to skąd? Z Potopó?! ;)
-
Jako nowy bułczarz chciałabyn się zapytać ile bułek trzeba wyrwać staruszkom aby dostać nominację na aktywnego bułczarza?
Aha i jeszcze jeden problem mnie dręczy:czy wybite zęby sa u aktywnego bułczarza obowiązkowe ???Jeżeli jest wybór to poproszę o inne propozycje zmiany image'u...
-
Jako nowy bułczarz chciałabyn się zapytać ile bułek trzeba wyrwać staruszkom aby dostać nominację na aktywnego bułczarza?
Staruszkom wyrywamy torebki w parku jak wracają z poczty a nie bułki.Co komu po bułkach.
-
Staruszkom wyrywamy torebki w parku jak wracają z poczty a nie bułki.Co komu po bułkach.
Pies jak zwykle nie ma racji.
Bułka z dżemem palce lizać!
-
Staruszkom wyrywamy torebki w parku jak wracają z poczty a nie bułki.Co komu po bułkach.
Pies jak zwykle nie ma racji.
Bułka z dżemem palce lizać!
Staruszka z rentą w torebce!Palce lizać!
-
Abstrahując od jakże merytorycznej dyskusji przedmówców chciałabym wtrącić, że nominować to może kworum jedynie na bywalca. Kto zacz owo tajemnicze kworum, jakie przyjęło kryteria nominacji, oraz jakimi konsekwencjami to grozi, tego jeszcze nie ustalono. Śledztwo w toku.
Aktywnego bułczarza wykuwamy zaś samodzielnie na klawiaturze, tymy palcamy... Ale nie upadaj na duchu, jeszcze jakieś 80 postów...
-
Dziękuję za informacje,noc już zapadła,idę na spacer,może wyrwę ze 2 torebki.
O moich postępach będę szanowne grono informować na biezaco...
-
Dziękuję za informacje,noc już zapadła,idę na spacer,może wyrwę ze 2 torebki.
O moich postępach będę szanowne grono informować na biezaco...
Bravo Yasiu!
-
Bo w nocy wyrywamy torebki, a rano bułki - proste. ;D Staruszki miejcie się na baczności - grono bułczarzy ciągle rośnie! ;)
-
Nie rozumiem, o co ten spór. To już nie ma staruszek, co by nosiły bułki w torebce? Zwłaszcza, że ostatnio chleb podrożał, więc staruszki masowo przerzucają sie na bułki. Z dżemem.
-
Dziękuję za informacje,noc już zapadła,idę na spacer,może wyrwę ze 2 torebki.
A jakby co,to to jest posag Luśki.
-
wszystko
-
wszystko
czyli nic
-
A jakby co,to to jest posag Luśki.
A jakby co, to wszystko to jest posag Lusi
prostaku... (do do De Loeve)
-
Filozofia leninowska to własnie jest chyba filozoofilia.
Witam nowe bulczarki w końcu im więcej bulczarek i bulczarzy, tym wiecej będzie z tego chleba do robienia, jak to mawiał Piasecki.
Zaś w sprawie staruszek. Czy rzeczywiście noc to jest najlepsza pora polowań na staruszki? Niezależnie od tego, co chcemy im wyrywać, należy najpierw ustalić zwyczaje i reguły zachowania gatunku, na który polujemy.
Musimy więc określić szczegółowo:
- jakie są miejsca bytowania staruszek, gdzie mają legowiska, wodopoje, żerowiska;
- czy sa stworzeniami stadnymi, czy samotnikami;
- jakie są ich zwyczaje godowe;
- czy są stworzeniami wodnymi, czy ziemnymi;
- czy mieszkaja w norach, na drzewach, czy budują żeremia; Już sobie wyobrazam, jak taka staruszka Żermena się przedstawia: Staruszka Żermena z rzecznego żeremia rzeki Bóbr
- czym sie odzywiają, są bardziej roślino, czy mięsożerne;
- czy bułka to jest ich pożywienie, czy raczej wytwór metabolizmu; a może jak strusie kamieni, staruszki używają czerstwych bułek dla lepszego trwienia?
- czy są zwierzętami nocnymi, czy dziennymi, czy też wyruszają na żer w godzinach przesilenia dnia i nocy?
A my nie wiemy na razie NIC! Nawet, czy te staruszki są rzeczywiście torbaczami i stekowcami? To może znacznie ograniczyc powodzenie łowów. Jeśli żerują w ciągu dnia, wyprawy nocne mogą być nieefektywne. Jedno jest chyba pewne. Staruszki nie moga liczyć na pomoc ekologów?
W sumie, to wyglada na to, że nasze nowe grono bułczarek pomoże szybko w rozwikłaniu przedstawionych problemów?
-
Zakładam, iż powyższy tekst jest skutkiem szoku pourlopowego (który to szok będzie pewnie trwał około roku do następnego urlopu)?
W tym filozoofilogicznym wywodzie zaciekawiło mnie jedno - to staruszki miewają jakieś zwyczaje godowe? Rozumiem że miewają np. berety, wiadomo jakie, i oczywiście torebki, ale godowe?!
-
Skoro dziś środa, to muszę powiedzieć:
zgadzam się z przedmówcą
To szok. I jako taki podlega leczeniu!
-
Zakładam, iż powyższy tekst jest skutkiem szoku pourlopowego (który to szok będzie pewnie trwał około roku do następnego urlopu)?
W tym filozoofilogicznym wywodzie zaciekawiło mnie jedno - to staruszki miewają jakieś zwyczaje godowe? Rozumiem że miewają np. berety, wiadomo jakie, i oczywiście torebki, ale godowe?!
Szok szokiem, ale jest oczywistym, że jeśli staruszki są, to skądś się muszą brać, a w związku z tym muszą mieć jakieś zwyczaje godowe.
-
Witam was wszystkich, prawda, czytam was już jakiś czas. Postanowiłem się zarejestrować i pisać, jako ze jedno nie przeszkadza drugiemu, trzask, prask i po wszystkim........hhrrrrr,hrrrr.
-
Witam was wszystkich, prawda, czytam was już jakiś czas. Postanowiłem się zarejestrować i pisać, jako ze jedno nie przeszkadza drugiemu, trzask, prask i po wszystkim........hhrrrrr,hrrrr.
Halo!Halo!Pobudka!
Witam.Skoro kolega się zarejestrował na forum to mniemam że posiada okrągły dowód osobisty,jak my wszyscy.Jeśli takowego nie posiadasz to mus szybko wymienić bo normalnym na tym forum być nie wypada.
-
hrzzzza khkh,khhh co się stało kochaneczku? Jaki dowód?
okrongły? no patrzcie państwo. ;)Normalny nie jestem, słucham też: :"Nie tylko dla orłów" i "Kulisy srebrnego ekranu". "RP" niestety jak na razie zdobyłem tylko od 1-60 odcinka,(według spisu ze strony) i kilka późniejszych, wyrywkowych. Może kiedyś zdobędę późniejsze.
-
... "RP" niestety jak na razie zdobyłem tylko od 1-60 odcinka,(według spisu ze strony) i kilka późniejszych, wyrywkowych. Może kiedyś zdobędę późniejsze.
Dobrze kombinuje...
Cwana gapa
-
To jeden to w skali Beauforta? To chyba raczej bryza, nie wichura, ledwie dmucha... ;D
-
Tak wogóle kochaneczkowie, mogę zamieścić ZIP-a z tymi 60-cioma na serwerze firmowym. Samo sortowanie zajęło mi panie dziejku z 4 godziny. Ale teraz prawda są poukładane, prawda, ponumerowane prawda. Palce lizać. ;D
edit: Bruxa, to od brukwi? Brukiew z dżemem panie dziejku palce lizać :D
-
Brukiew z dżemem może być, ale taki dżem z brukwi ;D Posmarować takiego świeżego bułczarza i chrup!!!
-
Raaany boskie BRUXa kto usiadł na moją przedwojenną dębową trumnę z papieru? Zostałem zrugany za co dziękuję. Psiamaać ;)
-
A bo też licha była... Wszyscy wiedzą, ze najlepszy papier to nie z drzew (fuj, to nie ekologicznie dęby wycinać), tylko ze szmat...
Takie szmatławe starodruki to pięćset lat potrafią w dobrym zdrowiu oko cieszyć, a obecne paperbacki z drzewnej pulpy to i do pięćdziesiątki nie dociągną...
Taka trumna to się prędzej rozłoży niż do ziemi trafi ;)
-
W niezapomnianym roku 1905 ujrzałem kota, a w zasadzie prawda 7 kotów, szczękę mą po jej upadku, do tej pory szuka żona z 8 miesięcznym Leonem (bynajmniej nie ślepym). Taki kot to zwierzę potworne wielkością podobne do usuryjskiego tygrysa, który myje nogi w Amurze. Jesteście dla mnie prawda, wielkimi konserwatorami maszyn do pisania najprawdopodobniej. :o :o :o :o
-
No właśnie,na pewno są wśród nich samce,co potwierdza nam dowcip o Jasiu,który przyszedł z kolegą do babci i zapytał:Babciu czy ty możesz mieć dzieci?
-Nie dziecinko-odrzekła z lekka wstrząśnięta babcia.
Na co Jasio,zwracając się do kolegi:-A mówiłem ci,że babcia to samiec.... ;D
Szok szokiem, ale jest oczywistym, że jeśli staruszki są, to skądś się muszą brać, a w związku z tym muszą mieć jakieś zwyczaje godowe.
edit: ostatni raz ci cytat poprawiam, no!
-
Powstaje dodatkowy problem jak rozróżnić staruszke samca od samicy. Dobrze byłoby podczas pozyskiwania bułek w twarz nie dostać.
A że kot to zwierzę potworne, nie tylko wielkością zresztą, to wichura, nawet jeśli ma za sobą wszystkich pancernych, nie musi nas przekonywać...
-
Witam towarzysza obywatel Wichurę 1 w naszych szeregach.
Może kiedyś zdobędę późniejsze.
Może....kiedyś...zdobędziesz...kto wie. :)
-
Powstaje dodatkowy problem jak rozróżnić staruszke samca od samicy. Dobrze byłoby podczas pozyskiwania bułek w twarz nie dostać.
A że kot to zwierzę potworne, nie tylko wielkością zresztą, to wichura, nawet jeśli ma za sobą wszystkich pancernych, nie musi nas przekonywać...
Staruszka samiec ma stuningowany wózek z takim znaczkiem:(http://www.infomotori.com/foto/N/art_19463_1_abarth_2.jpg) najprawdopodobniej, poza tym ślini się, oblizuje palce i żebrze:"...ubogi prosi o wsparcie.."
Witam towarzysza obywatel Wichurę 1 w naszych szeregach.
Może kiedyś zdobędę późniejsze.
Może....kiedyś...zdobędziesz...kto wie. :)
Witam sądząc po tym co napisaliście o archiwum radiowym, będzie ciężko zebrać cokolwiek. ???
-
Szok szokiem, ale jest oczywistym, że jeśli staruszki są, to skądś się muszą brać, a w związku z tym muszą mieć jakieś zwyczaje godowe.
I znowuż się z Waścią nie mogę zgodzić - to powyższe to stereotyp i zabobon! Staruszki rozmnażaja się przez _postarzanie_ i zachowania godowe nic tu do rzeczy nie mają - wręcz przeciwnie! Staruszka tokująca to nie jest staruszka, to efemeryda a najprawdopodobniej prowokatork(a) albo TW w przebraniu.
Ktoś mógłby zarzucić mi, że pomijam zupełnie zjawisko występowania staruszków, idealnie wpisujące się w teorie godowe Cazariana. Ale to nie jest przeoczenie, to świadoma, podparta naukowo decyzja. Społeczeństwo nagminnie (w gminie szczególnie) łączy staruszki ze staruszkami a to przecież zupełnie odrębne podgatunki, które poza podobna nazwą niewiele łączy. Tę oczywistą oczywistość rozumie nawet minister (były) Giertych, który dokładnie przestudiował genealogię człowieka i autorytetem w tej dziedzinie został!
Nie dajmy się zwieść przesądom - kot czarny los marny.
-
.......Nie dajmy się zwieść przesądom - kot czarny los marny.
Ja dałem się zwieść, więc go kurka przefarbowałem na szaro, panie prawda i teraz się suszy na kalrolo, kkarlory, karolyferze. :D
(http://www.elektronbosch.pl/work/dexter2.jpg)
-
...
Nie dajmy się zwieść przesądom - kot czarny los marny.
Cham
Pijak i złodziej!
Bo każdy pijak to złodziej!
I nawet nie tłumaczy Cię że to cytata.
A poza tym, wiemy co Wichura robił?
I komu donosił?
I dlaczego mu było pod pancerzem duszno?
-
Ja dałem się zwieść, więc go kurka przefarbowałem na szaro, panie prawda i teraz się suszy na kalrolo, kkarlory, karolyferze. :D
(http://www.elektronbosch.pl/work/dexter.jpg)
Piekny, tzn. chciałem powiedzieć, pięknie przefarbowany :)
-
...
Nie dajmy się zwieść przesądom - kot czarny los marny.
Cham
Pijak i złodziej!
Bo każdy pijak to złodziej!
I nawet nie tłumaczy Cię że to cytata.
A poza tym, wiemy co Wichura robił?
I komu donosił?
I dlaczego mu było pod pancerzem duszno?
Rozumiem psiakostka, że ktoś ci podzrzucił pod wycieraczkę lojalkę, którą podpisałem podczas gdy przesłuchiwał mnie ZOMO-wiec Maurycy Poszepszyński ??? To prowokacja i naruszenie ordynacji wyborczej, zwłaszcza aczkolwiek, że nigdzie nie kandyduję. Teraz panie wyrzucą mnie z roboty, zabiorą panie tłumik Abartha i silnik Diesla, oraz poniosę zasłużoną karę. ;D
Piekny, tzn. chciałem powiedzieć, pięknie przefarbowany :)
O proszę szpieg japonski panie kochaneczku, umie odejmować i logicznie myśleć, przez co wytropił 2 fotkę mojego kota. Za zdradę kula w łeb. :D
-
Witam sądząc po tym co napisaliście o archiwum radiowym, będzie ciężko zebrać cokolwiek. ???
Nikt nie mówił, że będzie łatwo ;D
-
O proszę szpieg japonski panie kochaneczku, umie odejmować i logicznie myśleć, przez co wytropił 2 fotkę mojego kota. Za zdradę kula w łeb. :D
Tylko nie japoński - warmiński!
A że jestem pies na koty to nie ma się co dziwić że wytropiłem :D
-
Warmiński? haaa mam cię ty, ty, ty, Mazurze ty. Mazurom mówimy mocno i zdecydowane nie, chociaż wszyscy jesteśmy Mazurami z pochodzenia. Grzegorzu kładź blachę i ryj. :D
-
Oj, bo ci Bluesmanniak zrobi wykład z geopolityki warmińsko-mazurskiej... Jak mnie kiedyś zrobił, to do tej pory nie mogę znaleźć własnych kapci...
A o ile wiem, na mieszkańca Mazowsza też się mówi Mazur. To w takim razie ja też jestem Mazur, ale bynajmniej nie z pochodzenia, taki przyszywany raczej... Rozumiem, że to mnie nie usprawiedliwia, a wręcz przeciwnie ;D
-
A jedno nie przeszkadza drugiemu prawda, można być nawet mazurskim Mandżurem, japońskiego pochodzenia. ;D
edit: Maryla Poszepszyńska własnie gra w "Teatrze telewizji" na TV Polonia: "Lato w Nohant" :)
-
Warmiński? haaa mam cię ty, ty, ty, Mazurze ty. Mazurom mówimy mocno i zdecydowane nie, chociaż wszyscy jesteśmy Mazurami z pochodzenia. Grzegorzu kładź blachę i ryj. :D
Mazurem? Mazurem w twarz?! Mnie, Warmiaka od urodzenia???!!!
Ty japoński prowokatorze - żądam natychmiastowego harakiri albo na pal! I żaden farbowany kot cię nie uratuje, ani nawet mitsukot ;D
-
A u mnie w bloku, na parterze też mieszka Mazur.
Ale z twarzy to on jest podobny raczej do nikogo...
-
A u mnie w bloku, na parterze też mieszka Mazur.
Ale z twarzy to on jest podobny raczej do nikogo...
Podobny do nikogo? To nie znam...
Jakby był podobny do niczego, to Nitzche jeszcze jakoś wygladał...
-
A u mnie w bloku, na parterze też mieszka Mazur.
Ale z twarzy to on jest podobny raczej do nikogo...
A ja mam pracownika,Staśka Mazura.Też z twarzy zupełni podobny do nikogo, może to rodzina?
-
Haaaaaa, podpadłem Mazurom i jaki skutek prawda? Kula w łeb. Brak możliwości logowania przez cały dzień prawda, pozbawienie chleba z dżemem prawda, oraz przymus oglądania: "Gwiazdy na lodzie". Bezwzględni są ci Mazurzy, ale udaremnił ich knowania Zygfryd666, oderwawszy się od muchomorów z dżemem (palce lizać), powiadomił wielkiego konserwatora maszyn do pisania, marki Mercedes najprawdopodobniej. O problemach młodzieży Forumowej, a ten zadziałał z zaskoczenia puszczająć PING of DEATH. Mazurom puściły łącza, przez co psiakość jestem z wami. ;D
-
Liczymy na to, że do końca dnia nadrobisz zaległości ;D
-
Niestety najprawdopodobniej idę spać. Zmęczyły mnie te próby logowania. Ale jutro pojedziemy moim wozkiem w aleje...
-
Już się nie mogę doczekać ;) Zbiorę chleb z dżemem i zapiekankę z mąki i wody, palce lizać. Może złapiemy jakiegoś grzyba... Taki stary grzyb, jeśli odpowiednio nadziany, to dopiero palce lizać. Tylko żeby się zanadto nie wyrywał...
-
Taki stary grzyb, jeśli odpowiednio nadziany, to dopiero palce lizać. Tylko żeby się zanadto nie wyrywał...
Taki stary grzyb jak jest nadziany, to nic tylko żenić się z nim, czekać aż umrze i spadek nasz! ;D (to do pci żeńskiej się raczej tyczy, chyba że homo :P)
-
Taki stary grzyb, jeśli odpowiednio nadziany, to dopiero palce lizać. Tylko żeby się zanadto nie wyrywał...
Taki stary grzyb jak jest nadziany, to nic tylko żenić się z nim, czekać aż umrze i spadek nasz! ;D (to do pci żeńskiej się raczej tyczy, chyba że homo :P)
A dla płci męskiej: złapanie starej grzybni.
-
Już się nie mogę doczekać ;) Zbiorę chleb z dżemem i zapiekankę z mąki i wody, palce lizać. Może złapiemy jakiegoś grzyba... Taki stary grzyb, jeśli odpowiednio nadziany, to dopiero palce lizać. Tylko żeby się zanadto nie wyrywał...
Hura!
Udało się!
Nawet Buxa nie jest nieomylna, choć to w zasadzie unm▀glish (co ucieszy w sumie bardziej Cezariana niż mnie, bo ja nie mam kompleksów na tle Bruxy, a on ma)
Zapiekanka z wody i mąki nie była palce lizać!
-
A próbowałeś?
(...) bo ja nie mam kompleksów na tle Bruxy (...)
Całe szczęście ja też nie ;D
-
Niestety weekend mam z głowy, gdyż w moim wózku jak się okazało nie ma silnika Diesla i tłumika Abartha, najprawdopodobniej. Musiałem zawieźć aparat zapłonowy do Grünberg-u, gdzie dokonano naprawy nienaprawialnego modułu. Jutro montaż aparatu i wymiana linki sprzęgła. No i potem o ile żona pozwoli spacer w alejach. 8)
edit: Ludzie, głupota i debilizm mnie pokonały, pan naprawiający aparat zapłonowy za 220PLN zresztą (ile to by słoików dżemu było). Zpomniał zamontować z powrotem palec rozdzielacza. Przecież nie pojadę po niego do Zielonej Góry (130km). Trzask, prask i po wszystkim.....I znowu 2 dni w plecy.
-
130 km do Zielonej Góry? Albo kolega jest rodak (żeby nie powiedzieć ziomek), albo pyra... Tak czy owak wichura od zachodu ;D
-
Posen, czyli pyra najprawdopodobniej. ;D
-
Niestety weekend mam z głowy, gdyż w moim wózku jak się okazało nie ma silnika Diesla i tłumika Abartha, najprawdopodobniej. Musiałem zawieźć aparat zapłonowy do Grünberg-u, gdzie dokonano naprawy nienaprawialnego modułu. Jutro montaż aparatu i wymiana linki sprzęgła. No i potem o ile żona pozwoli spacer w alejach. 8)
Wymiana linki od sprzęgła? To do Stefka. On zrobi z taka linka wszystko i to z zamknietymi oczyma, przy czym zupełnie mu nie przeszkadza, że oczy ma zamkniete po ciemku. :D
-
Wymiana linki sprzęgła zajęła mi 4 minuty, niestety ja muszę patrzeć. Chociaż najprawdopodobniej jedno nie przeszkadza drugiemu.
-
Wymiana linki od sprzęgła? To do Stefka. On zrobi z taka linka wszystko i to z zamknietymi oczyma, przy czym zupełnie mu nie przeszkadza, że oczy ma zamkniete po ciemku. :D
Tylko do prowadzenia pojazdu po takim upgrejdzie by Stefan prawo jazdy nie wystarczy. Będzie ci potrzebna licencja pilota, najprawdopodobniej ;D
-
Naprawione, wystarczyło kilka rolek zużytej taśmy od maszyn do pisania i zapiekanka z mąki. ;D
-
linkę do sprzęgła to się chyba kupuje w sklepie mięsnym, o ile pamiętam
-
A niby gdzie indziej? tylko trzeba uważać bo ci samochód na biało przemalują. "...Pppanowie ja jusz nie ppijem, ja widzem białe samochody...." ;D ;D ;D
-
linkę do sprzęgła to się chyba kupuje w sklepie mięsnym, o ile pamiętam
Tak,tylko trzeba pamiętać że koniecznie musi być z zamrażarki.Nieświeże i rozmrożone szybko pękają.
-
linkę do sprzęgła to się chyba kupuje w sklepie mięsnym, o ile pamiętam
Tak,tylko trzeba pamiętać że koniecznie musi być z zamrażarki.Nieświeże i rozmrożone szybko pękają.
Pękają i śmierdzą. Linka od sprzęgła psuje się od głowy.
-
A ryby od kolan najprawdopodobniej :D
-
A ja mam wode w kolanie i cukier w kostce...
-
Chyba Hator, literkę biedny kocie zgubiłeś, chi, chi...
-
Chyba Hator, literkę biedny kocie zgubiłeś, chi, chi...
Albo 'K' po 'A', ale to i tak specjalnie na pewno, żeby sprowokować jak zwykle ;D
-
Chyba Hator, literkę biedny kocie zgubiłeś, chi, chi...
Nic się nie znacie, to jest "ha" nieme ;D
-
Kot się zawstydził, ATOR zniknęło, to jak z kabaretu Dudek o wpisywaniu skarg do książki życzeń i zażaleń
-
Teraz w końcu wiem o czym pisaliście, q is - kto mi to zrobił?
Ale ja się dowiem.
A nowego avatarka mam na swoim serwerku i nikt mi nic nie domaluje!
Przyznawać się - kto mi to zrobił?
Edit
Już wiem, i nic mu nie zrobię :)
-
Kto to taki? Kasztaniaki!
-
Kto to taki? Kasztaniaki!
Malaga,Tiki-taki,Kasztaniaki
-
Malaga, Tiki Taki i ... larwy bliżej niezidentyfikowanych robaków, niestety, najprawdopodobniej... :P
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2007/10/11/kasztanki-tiki-taki-i-robaki/
-
Kto to taki? Kasztaniaki!
Malaga,Tiki-taki,Kasztaniaki
Kasztanki!
A poza tym:
Janette...
Juhas
Ikar
Maciek
-
Witam Czcigodna Rodzine Poszepszynskich,
do czego to doszlo, ze przymuszony jestem dzis dodac o jaka Rodzine, piszac duza litera, mi chodzi. W latach siedemdziesiatych ubieglego stulecia my, sluchacze Radia, nie TEGO Radia jeszcze nie bylo, wiedzielismy. ze w eterze jest TYLKO jedna Dodzina, RODZINA POSZEPSZYNSKICH! Jestem wzruszony faktem, ze moglem sie dzis zarejestrowac w fanklubie im.Kaprala Jedziniaka. Wzruszenie tym doglebsze, ze Maciek przestal sie byczyc, ruszyl dupe i z pomoca, albo dzieki nim, przyjaciol ruszyl z WRR.
Drodzy fani, ja was pazdrawlaju, ja toze bagazowyj! ...a Kapral Jedziniak wiecznie zywy! Bez skojarzen? A niby dlaczego nie? Wszak zaczelo sie w PRL.
Pozdrawiam
-
Witam Zwyklaka w naszej chyba jednak niezwykladzkiej rodzinie, przy czym ostrzegam, że moherów także nie możemy pomijać! Czyż bowiem Marylka, że o wiecznej pannie Indze nie wspomnę nie słuchałyby dzisiaj pewnego radia, gdyby tylko było je stać na radio? A Bożenka? A Iga Korczyńska?
Czym się różni wieczne pióro od wiecznej (starej) panny?
-
Dzień Dobry Wieczór - w końcu nie wiadomo, kiedy to pójdzie!
Właśnie się zarejestrowałem i cieszę się niezmiernie, że powstał fanklub Rodziny P.! Nadmienię, iż ojciec mój, jajcarz po byku, droczył się z mamą że nada mi imię Maurycy. Nie musze pisać, że wychował mnie na fana Rodziny P. i całej Trójki z jej "powtórką z rozrywki" w ogóle. Tedy na bieżmowaniu walnąłem sobie imię Maurycy (był taki święty), a ojciec po dziś dzień co jakiś czas tym imieniem "mię" woła.
Serdeczne dzięki Wichurze, że zapodał mi link do fanklubu.
Strona www super! Z dżemem byłaby palce lizać! Trzask prask i po wszystkim!
-
Witamy kolegę Edytę (nas tu naprawdę nic nie zdziwi).
A św Maurycy, jak sama nazwa wskazuje Maur (czyli Murzyn, czyli mamy dwa w jednym) bardzo pomocny na podagrę podobno. Tylko nie wiem, czy stosuje się go zewnętrznie czy wewnętrznie?
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ea/Mathis_Gothart_Gr%C3%BCnewald_011.jpg/466px-Mathis_Gothart_Gr%C3%BCnewald_011.jpg)
-
Dzień Dobry Wieczór - w końcu nie wiadomo, kiedy to pójdzie!
Właśnie się zarejestrowałem i cieszę się niezmiernie, że powstał fanklub Rodziny P.! Nadmienię, iż ojciec mój, jajcarz po byku, droczył się z mamą że nada mi imię Maurycy. Nie musze pisać, że wychował mnie na fana Rodziny P. i całej Trójki z jej "powtórką z rozrywki" w ogóle. Tedy na bieżmowaniu walnąłem sobie imię Maurycy (był taki święty), a ojciec po dziś dzień co jakiś czas tym imieniem "mię" woła.
Serdeczne dzięki Wichurze, że zapodał mi link do fanklubu.
Strona www super! Z dżemem byłaby palce lizać! Trzask prask i po wszystkim!
Witam także kolegę! Z tym Maurycym jako imieniem pomysł w sumie fajny, ale podziękuj mamie(?), że pozstawiła jednak na Kuzynkę Edyta. Bardzo Ci z takim imieniem do twarzy. :D
-
Bardzo Ci z takim imieniem do twarzy.
Nie z nami te numery Bruner.
-
Że akurat mam dyżur to też powitam Edytę - dzień dobry!
Na szczęście mój papa nie znał świetego Maurycego, ale za to osobiście zapoznałem Marylę co w zupełności mi wystarcza. I tak mialem szczescie bo moi rodzice namiętnie (i razem ze mną) oglądami znany serial i miałem szansę na Hans(a) ;)
-
Nie taki Maurycy święty jak go malują najprawdopodobniej. Witaj Qzynko Edyto jak sam widzisz Forum jest ewidentnie "zaj...ste" jak mawia pewna niska blond gwiazda z wysokim IQ, lub odwrotnie wysoka blond gwiazda z niskim IQ ;D ;D ;D
-
Q hfale ojczyzny, Panie i Panowie - dzięQję za miłe powitanie! Choć Pań tu nie widzę, jeno płeć brzydka (jak avatary) posty pisze.
Murzyn w Maurycym siedzi - pięknie! Jakby nie było, "Murzyn! To jest alibi!!" jak wołał Kramer w "Vabanku". A prócz bycia "faunem" Rodziny P., to przepadam też za "Stawką..." co objawia się nickiem. KlossUF i BrunnerUF pełno w sieci, a Qzynka Edyta jedna! Tak dla przypomnienia innym pogibańcom na punkcie tego najlepszego polskiego sensacyjnego serialu, Edyta Lausch, grana przez Aleksandrę Zawieruszankę, pojawia się w jednym z najlepszych odcinQF serii, 14-tym pt.:"Edyta". Jak wiemy, Edyta "zdradziła III Rzeszę" (Hermann Brunner). No, ale dość o ciotce Zuzannie!
Znacie strony http://www.trojkofan.trojka.info/wstep.html? Strona po byQ!
Są tam dżingle, m.in. 4 dżingle Rodziny Poszepszyńskich, gdyż czołówek tyle było, jeśli nie więcej.
Jeżeli są wśród Was "fauni" najlepszej stacji radiowej ;D to ta strona MUSI być w "ulubionych" lub w "zakładkach" (zależnie od przeglądarki).
Pozdrawiam!
-
Bardzo Ci z takim imieniem do twarzy.
Nie z nami te numery Bruner.
"Oj jo-joj, ależ Hans!"
-
Q hfale ojczyzny, Panie i Panowie - dzięQję za miłe powitanie! Choć Pań tu nie widzę, jeno płeć brzydka (jak avatary) posty pisze......
I tu się mylisz najprawdopodobniej, ale już skoro już napisałeś, a ja zacytowałem, to się nie zdziw jak Bruxa wyrwie ci nogi z odwłoka i nakopie do niego. Trzask, prask i po wszystkim. :D
edit: a oprócz tego ci nakopie za to, że nie używasz funkcji edytuj, która komu jak komu , ale tobie nie powinna być obca Edyto. :D
-
Nie taki Maurycy święty jak go malują najprawdopodobniej. Witaj Qzynko Edyto jak sam widzisz Forum jest ewidentnie "zaj...ste" jak mawia pewna niska blond gwiazda z wysokim IQ, lub odwrotnie wysoka blond gwiazda z niskim IQ ;D ;D ;D
Taa..., owocowe imię i owocowe aj kiu. Ale z wyra przez trzy dni byś nie wyrzucił ;D
-
Q hfale ojczyzny, Panie i Panowie - dzięQję za miłe powitanie! Choć Pań tu nie widzę, jeno płeć brzydka (jak avatary) posty pisze......
I tu się mylisz najprawdopodobniej, ale już skoro już napisałeś, a ja zacytowałem, to się nie zdziw jak Bruxa wyrwie ci nogi z odwłoka i nakopie do niego. Trzask, prask i po wszystkim. :D
Może kolega-Kuzynaka Edyta uważa, że jak ktoś jest Pierdzielem oraz Ekspertem Toaletowym, oraz wyglada, jak wyglada, to nie ma prawa być kobietą? A Curie Skłodowska jak wygladała i była! A Kopernik jak wygladała? I też była! Stronka zaś palce lizać oczywiście, choć jest oczywistą oczywistością, że jest znana.
-
Q hfale ojczyzny, Panie i Panowie - dzięQję za miłe powitanie! Choć Pań tu nie widzę, jeno płeć brzydka (jak avatary) posty pisze......
I tu się mylisz najprawdopodobniej, ale już skoro już napisałeś, a ja zacytowałem, to się nie zdziw jak Bruxa wyrwie ci nogi z odwłoka i nakopie do niego. Trzask, prask i po wszystkim. :D
edit: a oprócz tego ci nakopie za to, że nie używasz funkcji edytuj, która komu jak komu , ale tobie nie powinna być obca Edyto. :D
Ten-ta-to Bruxa, co to Murzyna wcisnął w Maurycego? Musi ten-ta-to sam-sama-samo, co Monty Pythona lubi (jak my, Wichura), gdyż-ponieważ-dlatego-że-bo ma pod tekstem tekst, taki podtekst:
"Romanes eunt domus!"
-
Może kolega-Kuzynaka Edyta uważa, że jak ktoś jest Pierdzielem oraz Ekspertem Toaletowym, oraz wyglada, jak wyglada, to nie ma prawa być kobietą? A Curie Skłodowska jak wygladała i była! A Kopernik jak wygladała? I też była!
Fakt! Qzynka Edyta też ładną niewiastą była, a tu proszę, morda Hermanna B. i w dodatku zatwardziały heteroseksualista, co by mandarynki z łóżka nie wyrzucił...
-
...ma pod tekstem tekst, taki podtekst:
"Romanes eunt domus!"
Najprawdopodobniej chodzi o to że jest ona nauczycielką, a cytat ów dotyczy gościa, który razem z ojcem nie pochodzi od małpy tylko od konia ;D, który to gość był wiadomym ministrem i ona podlegała jego debilnym zarządzeniom.
A jak nie zaczniesz edytować tylko będziesz pisał post pod postem, to ci odstrzelę łeb z RG-ppanc-a
-
A jak nie zaczniesz edytować tylko będziesz pisał post pod postem, to ci odstrzelę łeb z RG-ppanc-a
Dodajmy, że mając na myśli edytowanie, klikamy w modyfikuj. Tak jak z partią i Leninem.
-
Łeb odgryzę i spokój będzie ;D Zrobię to bez przyjemności, ale ktoś musi bronić dobrego imienia Tosi, Alexi, Morelki, Anoosi, Dagi, ba! nawet Suri...
A może daruję, bo z kolegi raczej taki Ślepy Leon. Ale za pisanie po sobie Stefan robi nowym użytkownikom rzeczy niewyobrażalne ;D
No!
Modyfikuj jest na górze. Cytowanie z więcej niż jednego przedmówcy w wyślij odpowiedź/podgląd wątku. Taka lista poprzednich odpowiedzi pod okienkiem w którym piszesz, nad każdą jest umieść cytat.
Słoik dżemu możesz mi podesłać klikając we właściwy link pod avatarem. ;D
PS: Niedługo wychodzi gra Wiedźmin. Zainwestuj, to się dowiesz, kto/co to jest Bruxa. Czuj się ostrzeżony ;D
-
Niedługo wychodzi gra Wiedźmin. Zainwestuj, to się dowiesz, kto/co to jest Bruxa.
Ja nabędę drogą kupna w/w pozycję.
-
A jak nie zaczniesz edytować tylko będziesz pisał post pod postem, to ci odstrzelę łeb z RG-ppanc-a
Hop, hop, hop, kursant Wichura!
Wchodzicie w nie swoje kompetencje ;D
(Ale se młodzież wychowałem nie?) ;)
-
Hop, hop, hop, kursant Wichura!
Wchodzicie w nie swoje kompetencje ;D
(Ale se młodzież wychowałem nie?) ;)
Rozpuściłeś ich jak dziadowskie bicze!Coś trzeba z tym zrobić!
-
Znam Qzynkę Edytę osobiście, nawet piliśmy razem w sobotę, to go se opierdoliłem, a co? ;D
-
Stefan, jak już wychowujesz młodzież, to jej wyjaśnij co to jest expressis verbis ;)
-
Stefan, jak już wychowujesz młodzież, to jej wyjaśnij co to jest expressis verbis ;)
Pewnikiem to jakiś rodzaj kawy w ekspresu,z pianką.Kawa z pianką i dżemem palce lizać.
-
......
Hop, hop, hop, kursant Wichura!
Wchodzicie w nie swoje kompetencje ;D
(Ale se młodzież wychowałem nie?) ;)
Sorry takie głupie nawyki stąd:http://forum.idg.pl/index.php?showuser=2659 (http://forum.idg.pl/index.php?showuser=2659) ;)
-
Stefan, jak już wychowujesz młodzież, to jej wyjaśnij co to jest expressis verbis ;)
To jak Babcia Pimpusiowa opowiadała kawał i miała powiedzieć takie "ekhem" w miejscu niecenzuralnego słowa:
Przyszedł gość do dokotra
biada na swe zdrowie
jakaś mi żaba mówi
wyrosła na głowie
Umówmy się
Odrzekło to zwierzę niegłupie
Nie ja jemu na głowie
Lecz on "ekhem" mnie na dupie
I to jest to całe expressis ;D
-
Sorry takie głupie nawyki stąd:http://forum.idg.pl/index.php?showuser=2659 (http://forum.idg.pl/index.php?showuser=2659) ;)
Fajny horoskop tam macie ;D
Tylko po co mi licznik kalorii? Czy ja Waga jestem? ;)
-
Stefan, jak już wychowujesz młodzież, to jej wyjaśnij co to jest expressis verbis ;)
To jak Babcia Pimpusiowa opowiadała kawał i miała powiedzieć takie "ekhem" w miejscu niecenzuralnego słowa:
Przyszedł gość do dokotra
biada na swe zdrowie
jakaś mi żaba mówi
wyrosła na głowie
Umówmy się
Odrzekło to zwierzę niegłupie
Nie ja jemu na głowie
Lecz on "ekhem" mnie na dupie
I to jest to całe expressis ;D
Celnie, Bravo, deLoeve. Taki waligórski musiał znac porucznika Rżewskiego, który miał tego typu expressis verbis na kazdą okazję.
W każdym razie, tuszę, że temat został wyjasniony?
-
A to było coś niejasne?
-
A to było coś niejasne?
Tak, było przez chwilę dość ciemno.
-
Tak, było przez chwilę dość ciemno.
Ale potem wygraliśmy 3:1
-
Niektórzy na Forum twierdzili długi czas, że 3:0 ;D
-
Bo ciemno było!
;)
-
Było ciemno ale wyraźnie widziałem, że nic nie widziałem.
-
Ale ciemność widziałeś?
-
Ale ciemność widziałeś?
Ja widziałem bo tam byłem.Potem stadion zaintonował:Oddaj nam światło
Kaczyński,oddaj nam światło
I stała się jasność
-
I stała się jasność
I wszystko jasne. Zobaczył ciemność podczas jasności. Od dawna wiadomo, że zbyt duża jasność powoduje ciemność, czasem nawet wieczne ciemności.
-
I jak patrzył w światło to mu się zwężały źrenice, zamykał oczy a źrenice się rozszerzały i nie robił tego dla siebie. ;D
-
Ale ciemność widziałeś?
Nie. Reklamy puścili.
Ale za to już "niedługo" będę mógł oglądać ciemność na żywo, bo wybrali projekt stadionu dla Wrocławia ;D http://www.sport.pl/pilka/1,80056,4599015.htm
-
Ładny: nie znaleziono pliku.
-
Guglać, guglać...
Co do projektu... Ten? Ładny, przypomina mi wiatę na przystanku tramwajowym, taką starszego typu, bo teraz to mamy nowe, opływowe...
http://stadiony.net/project.php?p=50 (http://stadiony.net/project.php?p=50)
No dobrze, żarty żartami, to projekt stadionu Śląska Wrocław, jak drużyna taki stadion, najprawdopodobniej ;) (nie muszę dodawać, że mój dolnośląski patriotyzm lokalny kończy się na Zagłębiu Lubin)
A baaaażaaaant... No no... Tylko, że tu http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,80198,3498008.html (http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,80198,3498008.html) trochę przypomina ten z Monachium ;) No, ale my się nie boimy dobrych wzorców...
Dobra, dobra, już... O ten chodzi?
(http://bi.gazeta.pl/im/3/4597/z4597003Z.jpg)
http://www.sport.pl/sport/1,65025,4599015.html (http://www.sport.pl/sport/1,65025,4599015.html)
Ale jeden latający spodek już macie ;D
(http://www.wrocek.pl/fotki/45l.jpg)
-
Ale za to już "niedługo" będę mógł oglądać ciemność na żywo, bo wybrali projekt stadionu dla Wrocławia ;D http://www.sport.pl/pilka/1,80056,4599015.htm
No,no.Ładniutki,nie ma co,psia kostka.
-
Ten niedziałający link, to wina PO/PiS (każdy niech sobie wybierze).
A co do samego stadionu, to mówią, że przypomina chiński lampion. I Można go będzie podświetlić w dowolne kolory (biało-czerwone dla reprezentacji, zielono-biało-czerwone dla WKS-u ;D).
-
Ten niedziałający link, to wina PO/PiS (każdy niech sobie wybierze).
A co do samego stadionu, to mówią, że przypomina chiński lampion. I Można go będzie podświetlić w dowolne kolory (biało-czerwone dla reprezentacji, zielono-biało-czerwone dla WKS-u ;D).
O widzisz.Dobry i fajny pomysł.Od jesieni przyszłego roku zaczną przebudowywać nasz stadion bo sporo unijnej kasy na to dostali,może by sklonować ten patent?
-
Fuj, fuj, kursant. Niemiecki pomysł chcesz klonować?
We Wrocławiu to co innego, tam to się nazywa dziedzictwo kulturowe ;)
-
Fuj, fuj, kursant. Niemiecki pomysł chcesz klonować?
Przepraszam,psze Pani. :-[
-
A hoj, Przygodo! ... jak wołałem głosem Stefana Friedmana do koleżanki o imieniu, co to Angole mówią "adwenczer"
Co do "edytuj" to ja poniał, że jak piszę co myślę, a myślę co widzę, a widzę co piszę (i się koło zamyka) i już poślę w pierona, a uzupełnić bym chciał, to albo czekam aż ktoś coś napisze, by mi Wichura nie odstrzelił łba z er-gie-pe-panca, jak to sobie w zyczaju miał robić Żelazny Karzeł imieniem Wasyl, albo dorzucam dalsze pomysły w napisanym wcześniej poście poprzez funkcję edytuj. Sensu w tym drugim tyle, co w kłakach o masie jednego funta, bo kto Qrna przeczyta starego posta uzupełnionego o myśl późniejszą?
Azaliż będę starał się pisać na tyle wyczerpująco, by nie wysyłać 2 postów obok siebie, bo łeb mój jest mi drogim i jestem z nim mocno związany emocjonalnie, tudzież fizycznie (przez kręgosłup między innymi).
Nic to, Baśka - jak rzekł Wołodyjowski i wysadził się w powietrze (bo wtedy nie znali er-gie-pe-panca)
-
Na pocieszenie Kuzyce powiem, że tu wszyscy tak mają i dlatego lepiej czytać posty wiele razy.
Nie jest łatwo się wysadzić beczką z prochem, jak się do wieka beczki nie doskoczy. dlatego Wołodyjowski musiał poprosic Ketlinga, któremu po utracie Kurlandów i tak było wszystko jedno
-
Nie jest łatwo się wysadzić beczką z prochem, jak się do wieka beczki nie doskoczy. dlatego Wołodyjowski musiał poprosic Ketlinga, któremu po utracie Kurlandów i tak było wszystko jedno
Tak BDW to Ketling dostał spady po małym rycerzu, gdyż do Krzysi najpierw smolił cholewę Michał W., a potem z odzysQ Ketling ją miał. To mu się przyjaciel płonącą żagwią na prochy rzuconą odwdzięczył.
Każdy ma swojego Ketlinga... ;)
-
Tak BDW to Ketling dostał spady po małym rycerzu, gdyż do Krzysi najpierw smolił cholewę Michał W., a potem z odzysQ Ketling ją miał. To mu się przyjaciel płonącą żagwią na prochy rzuconą odwdzięczył.
Klan, M jak Miłość, Pierwsza Miłość... to przy tym seriale proste jak konstrukcja cepa.
-
Co do "edytuj" to ja poniał, że jak piszę co myślę, a myślę co widzę, a widzę co piszę (i się koło zamyka) i już poślę w pierona, a uzupełnić bym chciał, to albo czekam aż ktoś coś napisze, by mi Wichura nie odstrzelił łba z er-gie-pe-panca, jak to sobie w zyczaju miał robić ...
A co Ci Wichura moze zrobić?
Ty się innych strzeż! ;D
Np czarnych kotów, te to wredne są!
Hmm, przecież czarny kot to ja...
No to ujmę to tak - strzeż się pociągu i mnie!
I to niekoniecznie w tej kolejności ;D ;)
-
Z czarnych kotUF kojarzę najbardziej Rademenesa, co to życzenia siódemkami rozdawał (można se było ściągnąć perkusję zespołu Banda i Wanda - bo wtedy nie było Allegro ;D )
Qrna, to reasumując zapisałem się Klubu, w którym na wstępie mam się bać paru osób, w tym człowieka kota, kobiet ukrywających się za pseudonimami i maniaka mi-cóś-wisi (to po japońsQ marka pewnych samochodów)... Pamiętajcie, że Maurycy to me imię (z bieżmowania) i jako ZOMO-wiec wpadnę i okrutnie Was wylegitymuję! 8)
-
Ehhh, za komuny, to były okrutne legitymowania. Teraz to już nie to, jedna Blida wiosny nie czyni. Z drugiej strony, jak sie zdarzyło, że milicjant nie potrafił powiedzieć: proszę się wylegitymować, to z reguły puszczał wolno twierdząc, że ma dobry humor (a nawet chómor)
-
Ehhh, za komuny, to były okrutne legitymowania.
Rok 1986,biegnę z kolegą w środku nocy przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle (samochodów ani śladu) żeby złapać ostatni autobus z centrum do domu.A tu jak z podziemi 2 niebieskich panów.
-A dokąd to tak się śpieszymy?Dokumenciki jakieś mamy?
-(fasiol)-Nie mamy
-No to idziemy
-(fasiol)-No to idźcie
I tak ojciec musiał mnie z komisariatu odebrać.
-
Rok 1986,biegnę z kolegą w środku nocy przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle (samochodów ani śladu) żeby złapać ostatni autobus z centrum do domu.A tu jak z podziemi 2 niebieskich panów.
-A dokąd to tak się śpieszymy?Dokumenciki jakieś mamy?
-(fasiol)-Nie mamy
-No to idziemy
-(fasiol)-No to idźcie
I tak ojciec musiał mnie z komisariatu odebrać.
To musiał być Maurycy Poszepszyński, albo jego kolega - równie gorliwy. CZasy te były piękne tylko w paru aspektach; m.in. takim, że powstała Rodzina P. W innych warunkach nie mieliby szans.
-
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
-
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
I to była słuszna koncepcja!
-
To własnie, to własnie! Potem już nigdy nie było tyle czasu i tyle spokoju! Człowiek mógł sobie najspokojniej w świecie siedzieć całą noc w oczekiwaniu na parówki, podsłuchując sobie z sasiedniego okna kolejne odcinki domowej sagi o pijaku, który zszedł na psy; serfując w myślach po żeńskim/męskim (niepotrzbne skreślić) internacie, ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
-
..... ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
A nie w Wyścig pokoju? Muka ;)
-
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
To musiałeś mieć miejsce w kolejce pod latarnią, chyba że miałeś zestaw do czytania (lampa naftowa tudzież kaganek oliwny - oba zasilane olejem rzepakowym sześciokrotnie użytym do smażenia pączQF i ryb, bo skąd w tamtych czasach nafta lubo oliwa z oliwek, albo inne piwo z piwonii ;D)
-
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
To musiałeś mieć miejsce w kolejce pod latarnią, chyba że miałeś zestaw do czytania (lampa naftowa tudzież kaganek oliwny - oba zasilane olejem rzepakowym sześciokrotnie użytym do smażenia pączQF i ryb, bo skąd w tamtych czasach nafta lubo oliwa z oliwek, albo inne piwo z piwonii ;D)
Pod latarnią to było zawsze ciemno, przypominam. Zaś zestaw trzeba było mieć, bo jak inaczej grać w River raid/Wyścig pokoju?
Wyścig pokoju to trwał, wbrew pozorom, przez cały rok. Wszycy mieszkańcy bloku wschodniego na wyścigi próbowali znaleźć pokój na zachodzie.
-
..... ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
A nie w Wyścig pokoju? Muka ;)
O to, to, moja Marcysiu
Cytat silnie związany z rodziną poszepszyńskich
-
Dla nowych członków (ups!) fanklubu RP daję cytat, aby się nie zrażali pewną taką gruboskórnością starej gwardii fanklubowej - "twardy bądź jak Roman Bratny". Tylko twardy charakter zaowocuje, ewentualnie za 200 wpisów dostępem do serwerka mp3 (rzecz jasna bez mojego udziału w takiej aferze, ostrzegam).
-
nic nie jest takim, jakim się wydaje. Chili jak to w rzyció. Nie zmienia to fuck-tu, że grubosQrność nosorożca przydaje się czasem ;D
-
nic nie jest takim, jakim się wydaje. Chili jak to w rzyció. Nie zmienia to fuck-tu, że grubosQrność nosorożca przydaje się czasem ;D
Nie mówi się fuck-tu tylko FAQ-tu,sprawdż w internecie,co strona to FAQ ;D
-
Wchodząc w pleinpo-kompetencje Stefka zwracam uwagę, że mówi sie nie fuck-to lub FAQ-tu, tylko expressis verbis. Chodzi bowiem o to, aby werwa nie nadawała verbom zbyt ekspresyjnej dosłowności. ;)
Krótko mówiąc: tak trzymać.
-
Tak jest!!! Na tym forum są co najmniej 2 osoby płci żeńskiej,przy których nie uchodzi używanie nadmiernie ekspresyjnego expressis verbis
-
Tak jest!!! Na tym forum są co najmniej 2 osoby płci żeńskiej,przy których nie uchodzi używanie nadmiernie ekspresyjnego expressis verbis
Zastanawiam się, czy nie jest aby dokładnie odwrotnie, tzn. że ze względu na obecność niekwestionowanie pieknej płci pieknej na naszym forum, nie uchodzi nie używanie expressis verbis? Kto to widział, żebyśmy przekleństwa nazywali w pełnym ich słowa znaczeniu?
No, chyba, że dupa w rozumieniu kolejnego odcinka z cyklu: nazywajmy rzeczy po imieniu.
-
Tak jest!!! Na tym forum są co najmniej 2 osoby płci żeńskiej,przy których nie uchodzi używanie nadmiernie ekspresyjnego expressis verbis
Znaczy, ty i... kto jeszcze? ;D Po praktykach w wałbrzyskiej budowlance niewiele mnie może zaszokować ;)
W kwestii expressis verbis - nie ilość, lecz jakość. ;D
-
Alexia, uważaj na facetUF w rajtuzach, chili kobiety skryte za pseudonimem i nie pokazujące swoich płci ( ;D ;D ;D) nad avatarem. Kobiet jest tu trochę!
U mnie na odwrót: facet, a Qzynka ;D
W dodatQ totalnie nienowoczesny, bo zatwardziały heteroseksualista (konserwa na maksa).
C'est la żizń, kak gawariat Francuzy ;D
-
Tak jest!!! Na tym forum są co najmniej 2 osoby płci żeńskiej,przy których nie uchodzi używanie nadmiernie ekspresyjnego expressis verbis
Zastanawiam się, czy nie jest aby dokładnie odwrotnie, tzn. że ze względu na obecność niekwestionowanie pieknej płci pieknej na naszym forum, nie uchodzi nie używanie expressis verbis?
Jest zdecydowanie odwrotnie! Nie uchodzi nadużywanie expressis verbis bez względu na obecność płci a nawet przy braku pci.
W ogóle co to za tendencje nierównouprawnieniowe? Nie wystarczy, że normalni czują się tu nie normalnie?
-
To ja przepraszam...
-
Ależ wodzu co wódz? ;D
-
Ależ wodzu co wódz? ;D
"To może opowiem ten o Gąsce Balbince?"
no i:
"ja w sprawie zimnego kaloryfera"
-
Ależ wodzu co wódz? ;D
"To może opowiem ten o Gąsce Balbince?"
no i:
"ja w sprawie zimnego kaloryfera"
...no i jeszcze:"może jestem powolny,ale jak się rozkręcę..."
-
Jestem ssak ale ssak!!!
-
Cud się stał pewnego razu! Duch nam się zarejestrował!
Czy to oznacza, że przestaje być zjawą, a staję się realny?
-
Cud się stał pewnego razu! Duch nam się zarejestrował!
Czy to oznacza, że przestaje być zjawą, a staję się realny?
Rejestracja Ducha tak zdenerwowała świat realny, że od razu ubyło mu dżemu. To ja mu dodam, żeby przywrócić równowagę obu światów.
-
Jestem ssak ale ssak!!!
"Mycie nóg, życia wróg"
"FATA MORGANA [...] Jestem Morgan, a to moja chata. Nie miałem literek C i H, ale miałem F"
-
Otóż to:
"Przyjaciele, źle widzicie" - że kto się zarejestrował?
-
Otóż to:
"Przyjaciele, źle widzicie" - że kto się zarejestrował?
Będzie ban
-
Będzie ban
Pisze się "bahn" :)
-
Niewazne jak się pisze, ważne jak się czyta
-
Będzie ban
Pisze się "bahn" :)
"jest napisane"
-
"Mycie nóg, życia wróg"
"FATA MORGANA [...] Jestem Morgan, a to moja chata. Nie miałem literek C i H, ale miałem F"
Czy to aby nie z "Tytusa"?A może to była Antresolka Profesorka Nerwosolka?Tam też było coś z Morganem.
-
Pisze się "bahn" :)
Ale U-Bahn czy S-Bahn, bo to jest różnica, najprawdopodobniej... O ile pamiętam S-Bahn jest to tramwaj, który czasami jeździ pod ziemią, za to U-Bahn jest to metro, które czasem porusza się po powierzchni. Bo jak to już napisał (wielokrotnie) Stefan, równowagen muss sein!
Ożesz, to nie ten wątek! ;D
-
"Mycie nóg, życia wróg"
"FATA MORGANA [...] Jestem Morgan, a to moja chata. Nie miałem literek C i H, ale miałem F"
Czy to aby nie z "Tytusa"?A może to była Antresolka Profesorka Nerwosolka?Tam też było coś z Morganem.
"Mycie nóg życia wróg "to cytat z książki pani Ożogowskiej :"Chłopak na opak",a reszta to się zgadza,to cytat z komiksu p.Baranowskiego
-
...p.Baranowskiego
Kurcze, to i mafia się tu wkręca
-
...p.Baranowskiego
Kurcze, to i mafia się tu wkręca
Chodzi Ci o "słynnego" Baranine, pseudonim Baranowski? ;)
-
Witam! Tak sobie znowu o was przypomniałam w sensie o forum. O Poszepszynskich nigdy nie zapomnę.. Aha zakładam kabaret z moimi kolegami co z tego wyjdzie zobaczymy
-
Tesktów wam nie cza? Albo podeślijcie do krytycznej analizy ;D
-
Witam! Tak sobie znowu o was przypomniałam w sensie o forum. O Poszepszynskich nigdy nie zapomnę.. Aha zakładam kabaret z moimi kolegami co z tego wyjdzie zobaczymy
Kabaret z kolegą? Pobieracie się? Gratulacje na nowej drode życia! ;)
Najlepsze teksty to pisze życie. Ktoś jej jednak musi przelać na papier.
-
Witam! Tak sobie znowu o was przypomniałam w sensie o forum. O Poszepszynskich nigdy nie zapomnę.. Aha zakładam kabaret z moimi kolegami co z tego wyjdzie zobaczymy
My też chcemy zobaczyć (albo usłyszeć) więc o nas nie zapominajcie :)
-
Witam! Tak sobie znowu o was przypomniałam w sensie o forum. O Poszepszynskich nigdy nie zapomnę.. Aha zakładam kabaret z moimi kolegami co z tego wyjdzie zobaczymy
Kabaret z kolegą? Pobieracie się? Gratulacje na nowej drode życia! ;)
Nie z kolegą,tylko kolegami.Czyli to chyba Amisze,bo oni nie praktykują małżeństw z osobami spoza wspólnoty*.
*kabaretu
-
Może tak, a może z kolegami, żeby mieć szerszy wybór. Jest to jak najbardziej racjonalne zachowanie. Pytanie tyllko, czy wybrać najśmieszniejszego, czy najpoważniejszego z grupy trupy kabaretowej?
-
Czyli to chyba Amisze,bo oni nie praktykują małżeństw z osobami spoza wspólnoty*.
A-mi-sze oni nie podobają
-
A-mi-sze oni nie podobają
A-mysze mają fajne ogonki ;)
-
A-mi-sze oni nie podobają
A-mysze mają fajne ogonki ;)
A jak jest bezprzewodowa?
-
A jak jest bezprzewodowa?
To już wtedy nie mysz, tylko urządzenie radiowe nadawczo-odbiorcze.
Apropo myszy, jakiś Stef z rana (i z Mielca?) radził w radioprijomniku, jak wykorzystać ser, na mrozie, ale to była perfidna rada, bo się nie dało.
"Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, w kość"
-
tak ni z gruchy,ni z pietruchy, lekuchno nawiązując do żon-glerki Amiszami (podrzucanie żonatym Amiszem???):
Znacie znaczenie słowa abominacja?
odpowiedź z sali: a-bo-mi-nacja Żydów nie odpowiada >:D
"Nie uwłaczając" (ociec Ryzyk-fizyk) ;)
-
tak ni z gruchy,ni z pietruchy, lekuchno nawiązując do żon-glerki Amiszami (podrzucanie żonatym Amiszem???):
Znacie znaczenie słowa abominacja?
odpowiedź z sali: a-bo-mi-nacja Żydów nie odpowiada >:D
Stare, (C) by Niedzielski
-
Stare, (C) by Niedzielski
Z kim ja rozmawiam/piszę?
Forumowicze to grono (upojone winem to będzie winogrono) jak widzę, gdzie wspólny język ludzi przez duże Ż na Trójce (trujce) wychowanych pozwala na swobodny przepływ fluidUF wesołych. I o to chodzi ("o to chodzi, o to chodzi... ja mu bukłaczkiem, a on mi wilcze doły. On mi wilcze doły, a ja mu bukłaczkiem" Cezary Julski, Black clouds ;D)
-
Stare, (C) by Niedzielski
Z kim ja rozmawiam/piszę?
Forumowicze to grono (upojone winem to będzie winogrono) jak widzę, gdzie wspólny język ludzi przez duże Ż na Trójce (trujce) wychowanych pozwala na swobodny przepływ fluidUF wesołych. I o to chodzi ("o to chodzi, o to chodzi... ja mu bukłaczkiem, a on mi wilcze doły. On mi wilcze doły, a ja mu bukłaczkiem" Cezary Julski, Black clouds ;D)
Dobra, szybciej pisze niż myślę (też stare)
Ale, ale..
optuje za opcją (ale tautologia) za:
ja go bukłaczkiem, a on wilcze doły, on wilcze doły, a ja go bukłaczkiem
-
Dobra, szybciej pisze niż myślę (też stare)
Ale, ale..
optuje za opcją (ale tautologia) za:
ja go bukłaczkiem, a on wilcze doły, on wilcze doły, a ja go bukłaczkiem
Dzieki kuzynce za przypomnienie i Cezarego (nomen omen) i bukłaczka. I tu pojawia sie zagadnienie, co było w bukłaczku i czy rodzaj zawartości bukłaczka ma znaczenie dla:
a) bitego;
b) bijącego;
c) ewentualnie gawiedzi ewentualnie, bo przecież:
Bity czuje, - odpowiadam skromnie -
A gawiedź wierzy głęboko;
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.
-
No, mamy zarejestrowanych 102 użytkowników, co prawda jakoś ich mało widać na forum, ale co tam. Jak mawiali starożytni Indianie "I Herkules dupa, gdy ludzi kupa". I o tę kupę nam się rozchodzi, hi, hi.
-
...dupa...
No nie poznaję kolegi!!!
-
znam też słowo "kuciapka", ale nie wiem za bardzo, co znaczy.
-
znam też słowo "kuciapka", ale nie wiem za bardzo, co znaczy.
To samo, tylko z drugiej strony. :D
-
znam też słowo "kuciapka", ale nie wiem za bardzo, co znaczy.
To samo, tylko z drugiej strony. :D
Inteligentnego to i miło posłuchać ;D
-
znam też słowo "kuciapka", ale nie wiem za bardzo, co znaczy.
To samo, tylko z drugiej strony. :D
Inteligentnego to i miło posłuchać ;D
Sorki, że tak "naukowo" pojadę, ale trzeba chyba sprawę raz na zawsze wyjaśnić, coby pomyłki nie było... Szczegolnie po ciemku...
Wg słownika slangu i mowy potocznej:
1. Kuciapka: Żeńska wagina, czyli potocznie cipa, pochwa, Pęknięty jeż (jeśli kuciapka jest zarośnięta) i wiele innych określeń.
Przykładowo: Płynęła babka do góry kuciapką.
2. Kuciapka: Cipka. Często obelżywie wobec samców. Istnieje jeszcze "kuciappa!" jak wyraz radości.
Przykładowo: Daj bucha, nie bądź kuciapka.
Myślę, że prawdziwość podanych wyżej definicji należy zbadać osobiście ;)
-
Dodam, że znałem kiedyś Henryka Kuciapę. Ale nieosobiście, więc nie wiem czy miał jaja ;)
I nastała niezręczna cisza, albowiem nikt w pokoju nie podjął tematu ;D
BTW - Alibyd bardzo podoba mi się Twoje podejście do tematu!
Róbta tak dalej!
-
POdzielam. Lubie naukowe podejście do tematu. Ono przynajmniej wyklucza wulgarność.
Niestety, z nauką jest tak, ze rozwiązanie jednego problemu tworzy nowe zagadki. Tak jest i tym razem. Wiemy, co to jest kuciapka, ale pojawiło sie zagadnienie, co oznacza buch, w wyrażeniu daj bucha?
Czy chodzi tu o parę, która z rozgrzanego jej brzucha bucha?
-
Przypomniałem sobie.
Heniowi Kuciapie było Maciej, i jeździł w Stali Rzeszów na motorach.
A buch?
Buch babe w brzuch jak śpiewał majster.
Być może śpiewał o tym że bęc wuja w czoło, ale i tak jest wesoło
-
Ciągnąc dalej temat "kuciapy"...
W roku 1999 w Polsce było 121 osób o nazwisku "Kuciapa". Poniżej rozmieszczenie wg starych województw:
Gd:3, Ka:10, Lu:17, Łd:4, Op:1, Pt:23, Rz:9, Sr:16, Sz:19, Tb:13, Wr:6
Wykaz skrótów nazw województw:
BB - bielskie Op - opolskie
BP - bialskopodlaskie Os - ostrołęckie
Bs - białostockie Pl - pilskie
By - bydgoskie Pł - płockie
Ch - chełmskie Po - poznańskie
Ci - ciechanowskie Pr - przemyskie
Cz - częstochowskie Pt - piotrkowskie
El - elbląskie Ra - radomskie
Gd - gdańskie Rz - rzeszowskie
Go - gorzowskie Sd - siedleckie
JG - jeleniogórskie Sk - skierniewickie
Ka - katowickie Sł - słupskie
Ki - kieleckie Sr - sieradzkie
Kl - kaliskie Su - suwalskie
Kn - konińskie Sz - szczecińskie
Ko - koszalińskie Ta - tarnowskie
Kr - krakowskie Tb - tarnobrzeskie
Ks - krośnieńskie To - toruńskie
Lg - legnickie Wa - warszawskie
Ls - leszczyńskie Wb - wałbrzyskie
Lu - lubelskie Wł - włocławskie
Łd - łódzkie Wr - wrocławskie
Ło - łomżyńskie Za - zamojskie
NS - nowosądeckie ZG - zielonogórskie
Ol - olsztyńskie
-
czyli że w woj.piotrkowskim - 23 Kuciapów a w Gdańskim tylko 3. Co to oznacza? Kto za tym stoi? Kto na tym zyska?
-
Wydaje mi się, że jest to spowodowane działaniem wiadomych kół o znanych celach zmierzających do zaspokojenia swoich partykularnych interesów...
-
Wydaje mi się, że jest to spowodowane działaniem wiadomych kół o znanych celach zmierzających do zaspokojenia swoich partykularnych interesów...
Jak się nad tym zastanowić, to wszystkie koła mają za cel zaspokojenie swoich partykularnych interesów, tyle, że niektóre z nich osiągają ten cel poprzez rzekowme zaspokajamie interesów cudzych .
-
Rzeczywiście... Zaspokajać cudze interesy jest najłatwiej, jeśli są one "całkiem przypadkiem" zbieżne z naszymi....
Albo trzeba przekonać, że nasze interesy są również cudze... czyli wytworzyć tzw. "zapotrzebowanie społeczne"... w tym przypadku na "kuciapę"
-
ta debata jest bardzo interesująca i niewątpliwie wzbogaca tak zwaną zbiorową świadomość, lecz chciałbym zwrócić jej uczestnikom na fundamentalną, moim zdaniem różnicę semantyczną między słowami "kuciapka" i "kuciapa". Niby tylko zdrobnienie, ale jaka różnica jakościowa!
-
Miło poczytać fachowca. Czy mógłbyś rozwinąć temat różnicy w jakości? Może chodzi o słynną jakość spod znaku Q?
-
różnica:
Janina Kuciapka, Wiesław Kuciapa - dobrze
Janina Kuciapa, Wiesław Kuciapka - źle
Koń yaki, iest, każdy widzi
-
Koń yaki, iest, każdy widzi
Czyli ni .... do węża nie podobny.
-
A taki chichipotam to akurat do kunia podobny. Tylko z krowim łbem i na kocich nóżkach - o czym mi opowiedział jeden znajomy chomik...
http://chomikuj.pl/Dufalka/muzyka/rozrywka (http://chomikuj.pl/Dufalka/muzyka/rozrywka)
-
A ja mam zagadkę dla miłośników chomików.Znajomy chomik ma na imie Hluyd Gwyn.
Chomika z rzędem temu kto zgadnie w jakim to języku ;D
-
A ja mam zagadkę dla miłośników chomików.Znajomy chomik ma na imie Hluyd Gwyn.
Chomika z rzędem temu kto zgadnie w jakim to języku ;D
Po norwesku, a po jakiemu?
-
Też jestem za norweskim.
Chomik z rzędem to musiał kosztować kilka chutorów?
-
(...) Gwyn (...)
A nie jest to przypadkiem cymru? Znaczy się, po polsku, walijski?
-
(...) Gwyn (...)
A nie jest to przypadkiem cymru? Znaczy się, po polsku, walijski?
Cymru am bytch! że pochwalę się znajomością! ;D
-
Cóż mogę powiedzieć? Witam Kuzynkę tego kota, więc oczywiście kuzynke marnotrawną. Jakże mi miło, że waćpanna sobie w końcu przypomniałas o starych znajomych... ;)
-
A na zdrowie, mam nadzieję, że antologia wspomaga trawienie jak nie przymierzając cholagoga.
Obecnie jestem wciaz na http://kabarety.tworzymyhistorie.pl. Stamtad sie dowiaduje co sie wydarzylo w Polsce przez ostatni rok.
Ta, nasza historia najnowsza to jeden wielki kabaret. Ale marny.
Bo TV programowo nie posiadam.
Witaj w klubie ;D
I nie posiadam sie z radosci czytajac kolejne watki forum.
Ditto. Znaczy - jak wyżej. Czyli - ja tyż ;D
-
(...) Gwyn (...)
A nie jest to przypadkiem cymru? Znaczy się, po polsku, walijski?
Croeso!!!
Powinnam była wiedzieć ,ze na Bruxę nie ma mocnych.
A swoją drogą ...mówią,że ten walijski to taki mało znany język,a tu prosze bardzo połowa Forum sie nim posługuje,ale co to" machyn kurna" po walijsku to juz chyba nikt nie zgadnie ( nie jest to żadne expressis verbis)
-
Oświadczenie
Nie znam kobiety i nie wiem o co jej (wal: yey) chodzi.
Nigdy nie byłem w Gródku, nigdy nie piłem Śliwowicy Łąckiej (bo jest nielegalna) ani nigdy nie widziałem żeby ktoś pił spirytus.
Nigdy nie byłem na żadnym pogrzebie (ale pójdę na pogrzeb tow. Mullera, Oleksy und Kwaśniewski gern), zamotałem się.
PS do Ireland Reny
Musisz o naszych sprawach tak publicznie się wypowiadać, że asz mószę*/ składać fauszywe*/ oświadczenia?
/* Bo tak! (to do Alex... hmm Alexia w dopełniaczu to jak będzie?)
-
Chce ktoś kogoś podać o alimenty??
-
Mnie każdy lubi. Nie chwaląc się. A klimat można wyczuć? Chyba tylko jak przygorąco sie robi i nie można odetchnąć "pełną piersią". Choć mężczyźni mają to utrudniony w pewien sposób.
-
Mnie każdy lubi. Nie chwaląc się. A klimat można wyczuć? Chyba tylko jak przygorąco sie robi i nie można odetchnąć "pełną piersią". Choć mężczyźni mają to utrudniony w pewien sposób.
To zależy, czyją "pełną piersią" oddychają. Jeśli jest to szampańska tancerka teatrzyku "Ananas" w dżemie, to czemu nie?
-
Bez dżemu łatwiej jej oddychać. W końcu mniejszy opór powietrza.
-
Witajcie i Cesarze i Bułczarze. Jestem nowy, a taki stary.
Zastanawiam się do dziś, czy pisze się Szczeżuja, czy Szczerzuja. Magister Szcze?uja miał jedno ucho ....
Idę na dżemik truskawkowy.
Palce lizać.
Pozdrawiam.
-
A pierdziele? Czy prostego pierdziela to się już nie wita? ;)
-
A pierdziele? Czy prostego pierdziela to się już nie wita? ;)
Prostego pierdziela to na tym forum ze sprężyną szukać. :D
-
Już tu Stefan dochodził czy nas pogło? A pewnie, że pogło!
Czyli - czy z pogiętym pierdzielem też się można przywitać? A z pogiętym nadredaktorem - ZOMOwcem? ;)
-
A przepraszam Pierdzieli.
I to kombatantów Wojny R-J. Z całym szacunkiem najprawdopodobniej podałem zakres od Bułczarzy do Cesarzy. W zasadzie nie chcałem pominąć nikogo z szacownych tu obecnych.
Dlatego jeszcze raz WITAM WSZYSTKICH WIELBICIELI RODZINY P.
Wasz Mefisto
-
Witojcie panocku.
Jak to mawiał zapewne ojciec niejakiego Grzegorza P.
-
No tak, Stefan jak to facet, i do tego kocur, wdziękiem osobistym wszelkie laury zbierze, a ty kobito wracaj do miotły...
;) ;D :)
Do miotły, chi chi, to mi wyszło... :D
Nie przejmuj się, Mefisto, tak sobie tylko zagaiłam o pierdzielach, dla paddierżenija razgawora... Masz tu kolejny słoik dżemu ode mnie jako wyrównanie ewentualnych strat moralnych wywołanych moim marudzeniem.
edit: wydaje mi się, że [ʃʧeʒ'uja], ale mogę się mylić... W każdym razie ten zapis ułatwia poprawne przeczytanie tego trudnego wyrazu ;D
-
Czy oscypek moze mówić? Jeśłi nie, to ojciec Grzegorza najprawdopodobniej nic nie powiedział. Przynajmniej od pewnego momentu. Nawet [ʃʧeʒ'uja].
-
Bo wpadł do żyntycy. Nie zdążył nic powiedzieć. Nikomu.
Ale o czym tak naprawdę tu mówimy?
-
Co by tutaj...??
Na początek drzem dobry! Co prawda truskawkowy się skończył i musiałem zadowolić się malinowym, ale cóż... Taki los.
O sobie słów kilka: nie ukrywam - czuję się lekko zagubiony. Przez grubo ponad sto cztery lata ukrywałem się w okopach na Mandziurskich stepach, żywiąc się jedynie muchomorami z dziemem, gdy wtem ni stąd ni zowąd przyjeżdżają buldożery i betoniarki i stawiają pomnik ku pamięci bohaterskich czynów Dziadka Jacka! I w tym naturalnie nic dziwnego by nie było, ale co gorsza, robotnicy twierdzą, że się wojna ciask prask skończyła! :o
No i wychodzę, Panie, z tych okopów, patrzę, a tu Internet... I od tamtej pory siedzę tylko i szukam wszelkich informacji (ze szczególnym uwzględnieniem przekazu wokalnego) ta temat działalności wielkiego Dziadka Jacka i jego niemniejszej Rodziny... :-X
Czyli, że przede wszystkim witajcie wszyscy! Skromni upraszam o przyjęcie mnie do waszego grona i jednocześnie zachęcam do zapoznania się i wyrażenia opinii na temat mojej skromnej działalności jak najbardziej nie-gospodarczej: www.fistaszki-pl.blogspot.com (http://www.fistaszki-pl.blogspot.com)
-
Czegóż to nie można wykopać w okopach Mandżurii... Fistaszki z dżemem palce lizać ;D Wobec tego masz dżema na dobry początek. Może chłopaki skombinują szampana z kartofli, to będzie impreza 01
-
I pewnie.
Idę nastawić trochę ziemniaków, ale bąbelków ni ma.
A może zamiast szampana może być szampon? Też palce lizać.
Ale - witamy kolegę zapiekankami z wody i mąki + Bruxa dała dżemiku.
Muchomorów się objadł, ale i nie ma już nic z zapasów z zeszłego roku - wszystko wyschło.
Zostało poczekać na szampana.
-
Co by tutaj...??
Na początek drzem dobry! Co prawda truskawkowy się skończył i musiałem zadowolić się malinowym, ale cóż... Taki los.
Nie wytrzymałem. Dzień dobry. WITAMY itd. nowego członka (z całym szaconkiem) Forumowicza, widząc, że już tu pasuje. Niech tylko sie trochę rozpisze, to trzask prask i po wszystkim. Dżemu Ci u nas dostatek, czego i Tobie życzymy.
Pisz Waćpan z nami, pisz Protoplasto, a będzie Ci i nam dane. ;)
-
już widzę oczyma wyobraźni wyprawę Fanclubu Poszepszyńskich do Mandżurii w celu wzniesienia pomnika dziadka Jacka, weterana, zboczeńca, literata. To wydarzenie zapewne transmitowałaby TVN 24. Ku czci przyjaźni polsko-mandzurskiej - hip hip hura.
-
My do Mandżurii? Dotarlibyśmy najdalej do Mongolii i odkrywszy uderzające podobieństwo do Mandżurii tam postawilibyśmy leżący pomnik Dziadka siedzącego w jurcie.
-
Do Mongolii? Dotarlibyśmy na najbliższe skrzyżowanie i postanowili, że lepiej wpaść do pobliskiego baru na piwo... ;D
-
Ja się mogę kopnąć na Plac Na Rozdrożu... A i bar piwny by się tam jakiś znalazł niechybnie ;D
-
Do Mongolii? Dotarlibyśmy na najbliższe skrzyżowanie i postanowili, że lepiej wpaść do pobliskiego baru na piwo... ;D
I smutek zagościł w mem sercu... Jak można? Jak można się pytam? Taki skrajny brak wiary w sam kwiat społeczeństwa!!! Bo jeśli nie my, to kto?! No KTO ja się pytam?! Co by powiedział na to Dziadek Jacek?! Pakować mandżur i w drogę!! Baaagnet na broooń! (Może zahaczymy o ChRL nawet)
-
(Może zahaczymy o ChRL nawet)
Nie mogę z przyczyn ideologicznych. Bojkotuję olimpiadę i w ramach protestu na nią nie pojadę. Nawet jako kibic. Ktoś musi. Na naszych sportowców nie ma co liczyć, więc ja, jako ten kwiat narodu, się poświęcę ::)
-
China little girl ....
;D
-
(Może zahaczymy o ChRL nawet)
Nie mogę z przyczyn ideologicznych. Bojkotuję olimpiadę i w ramach protestu na nią nie pojadę. Nawet jako kibic. Ktoś musi. Na naszych sportowców nie ma co liczyć, więc ja, jako ten kwiat narodu, się poświęcę ::)
Hop, hop. hop. kursant Bruxa
A Małysz? Też nie jedzie.
A (he, he) laskarze?
A (hłe, hłe) piłkarze?
A (hu, hu) większość kserowanych boksów?
Nie jesteś sam...
BTW, z czego to?
-
(Może zahaczymy o ChRL nawet)
Nie mogę z przyczyn ideologicznych. Bojkotuję olimpiadę i w ramach protestu na nią nie pojadę. Nawet jako kibic. Ktoś musi. Na naszych sportowców nie ma co liczyć, więc ja, jako ten kwiat narodu, się poświęcę ::)
No kiedy mi o to właśnie chodzi! Ruszamy na Chiny i jak tylko poczują nasz oddech na karku, ciask prask i Tybet wolny! Najwyżej chińscy biegacze mogą uciekając ze strachu pobić jakieś światowe rekordy prędkości i przebytej odległości. Więc sam już nie wiem...
-
Zgodnie z motywem wątku o Rycerzach, ruszamy na Chiny całą naszą potencją? :D
-
Nie jesteś sam...
BTW, z czego to?
Kevin sam w domu 2? :D
-
Nie jesteś sam...
BTW, z czego to?
Kevin sam w domu 2? :D
A nikto nie je doma było tylko jedno, za to dobre.
-
Tybet, Mandżuria - wspólna sprawa!!!
-
Zgodnie z motywem wątku o Rycerzach, ruszamy na Chiny całą naszą potencją?
Łokieć (jak to mówią niektórzy),w moim wieku z potencją już krucho. :-\