Autor Wątek: Powitanie  (Przeczytany 62409 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #150 dnia: 02 Listopada 2007, 14:33:24 »
Na pocieszenie Kuzyce powiem, że tu wszyscy tak mają i dlatego lepiej czytać posty wiele razy.
 Nie jest łatwo się wysadzić beczką z prochem, jak się do wieka beczki nie doskoczy. dlatego Wołodyjowski musiał poprosic Ketlinga, któremu po utracie Kurlandów i tak było wszystko jedno
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Qzynka Edyta

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #151 dnia: 02 Listopada 2007, 17:25:49 »
Nie jest łatwo się wysadzić beczką z prochem, jak się do wieka beczki nie doskoczy. dlatego Wołodyjowski musiał poprosic Ketlinga, któremu po utracie Kurlandów i tak było wszystko jedno

Tak BDW to Ketling dostał spady po małym rycerzu, gdyż do Krzysi najpierw smolił cholewę Michał W., a potem z odzysQ Ketling ją miał. To mu się przyjaciel płonącą żagwią na prochy rzuconą odwdzięczył.

Każdy ma swojego Ketlinga...  ;)

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4938
  • słoiki dżemu truskawkowego +669/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #152 dnia: 02 Listopada 2007, 22:43:20 »
Tak BDW to Ketling dostał spady po małym rycerzu, gdyż do Krzysi najpierw smolił cholewę Michał W., a potem z odzysQ Ketling ją miał. To mu się przyjaciel płonącą żagwią na prochy rzuconą odwdzięczył.

Klan, M jak Miłość, Pierwsza Miłość... to przy tym seriale proste jak konstrukcja cepa.
nie graj ze mną...

Stefan

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #153 dnia: 03 Listopada 2007, 11:37:06 »

Co do "edytuj" to ja poniał, że jak piszę co myślę, a myślę co widzę, a widzę co piszę (i się koło zamyka) i już poślę w pierona, a uzupełnić bym chciał, to albo czekam aż ktoś coś napisze, by mi Wichura nie odstrzelił łba z er-gie-pe-panca, jak to sobie w zyczaju miał robić ...
A co Ci Wichura moze zrobić?
Ty się innych strzeż! ;D
Np czarnych kotów, te to wredne są!
Hmm, przecież czarny kot to ja...
No to ujmę to tak - strzeż się pociągu i mnie!
I to niekoniecznie w tej kolejności  ;D ;)

Qzynka Edyta

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #154 dnia: 05 Listopada 2007, 12:53:32 »
Z czarnych kotUF kojarzę najbardziej Rademenesa, co to życzenia siódemkami rozdawał (można se było ściągnąć perkusję zespołu Banda i Wanda - bo wtedy nie było Allegro  ;D )

Qrna, to reasumując zapisałem się Klubu, w którym na wstępie mam się bać paru osób, w tym człowieka kota, kobiet ukrywających się za pseudonimami i maniaka mi-cóś-wisi (to po japońsQ marka pewnych samochodów)... Pamiętajcie, że Maurycy to me imię (z bieżmowania) i jako ZOMO-wiec wpadnę i okrutnie Was wylegitymuję!  8)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #155 dnia: 06 Listopada 2007, 08:46:51 »
Ehhh, za komuny, to były okrutne legitymowania. Teraz to już nie to, jedna Blida wiosny nie czyni. Z drugiej strony, jak sie zdarzyło, że milicjant nie potrafił powiedzieć: proszę się wylegitymować, to z reguły puszczał wolno twierdząc, że ma dobry humor (a nawet chómor)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26874
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #156 dnia: 06 Listopada 2007, 14:42:03 »
Ehhh, za komuny, to były okrutne legitymowania.

Rok 1986,biegnę z kolegą w środku nocy przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle (samochodów ani śladu) żeby złapać ostatni autobus z centrum do domu.A tu jak z podziemi 2 niebieskich panów.
-A dokąd to tak się śpieszymy?Dokumenciki jakieś mamy?
-(fasiol)-Nie mamy
-No to idziemy
-(fasiol)-No to idźcie

I tak ojciec musiał mnie z komisariatu odebrać.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Qzynka Edyta

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #157 dnia: 06 Listopada 2007, 16:31:38 »
Rok 1986,biegnę z kolegą w środku nocy przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle (samochodów ani śladu) żeby złapać ostatni autobus z centrum do domu.A tu jak z podziemi 2 niebieskich panów.
-A dokąd to tak się śpieszymy?Dokumenciki jakieś mamy?
-(fasiol)-Nie mamy
-No to idziemy
-(fasiol)-No to idźcie

I tak ojciec musiał mnie z komisariatu odebrać.

To musiał być Maurycy Poszepszyński, albo jego kolega - równie gorliwy. CZasy te były piękne tylko w paru aspektach; m.in. takim, że powstała Rodzina P. W innych warunkach nie mieliby szans.

Offline wichura1

  • Hydraulik
  • Aktywny Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 182
  • słoiki dżemu truskawkowego +5/-1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mitsumaniak psiakość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #158 dnia: 06 Listopada 2007, 22:28:25 »
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
"...dobry rezerwuar a w pływaku dziura, a jak w pływaku dziura, to cały rezerwuar do wymiany.." ;D

Stefan

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #159 dnia: 07 Listopada 2007, 06:48:30 »
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D
I to była słuszna koncepcja!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #160 dnia: 07 Listopada 2007, 08:55:56 »
To własnie, to własnie! Potem już nigdy nie było tyle czasu i tyle spokoju! Człowiek mógł sobie najspokojniej w świecie siedzieć całą noc w oczekiwaniu na parówki, podsłuchując sobie z sasiedniego okna kolejne odcinki domowej sagi o pijaku, który zszedł na psy; serfując w myślach po żeńskim/męskim (niepotrzbne skreślić) internacie, ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29918
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #161 dnia: 07 Listopada 2007, 09:20:47 »
..... ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
A nie w Wyścig pokoju? Muka ;)

Qzynka Edyta

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #162 dnia: 07 Listopada 2007, 09:36:27 »
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D

To musiałeś mieć miejsce w kolejce pod latarnią, chyba że miałeś zestaw do czytania (lampa naftowa tudzież kaganek oliwny - oba zasilane olejem rzepakowym sześciokrotnie użytym do smażenia pączQF i ryb, bo skąd w tamtych czasach nafta lubo oliwa z oliwek, albo inne piwo z piwonii  ;D)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #163 dnia: 07 Listopada 2007, 11:13:05 »
Ja wtedy miałem 13 lat i jeżeli się włóczyłem w nocy, to siedziałem na krzesełku z książką pod sklepem rzeźniczym. od 18:00 do 4:00 rano. Wtedy zmieniała mnie matka, a ja szedłem do domu spać. Się potem parówki jadło, jak król najprawdopodobniej. ;D ;D ;D

To musiałeś mieć miejsce w kolejce pod latarnią, chyba że miałeś zestaw do czytania (lampa naftowa tudzież kaganek oliwny - oba zasilane olejem rzepakowym sześciokrotnie użytym do smażenia pączQF i ryb, bo skąd w tamtych czasach nafta lubo oliwa z oliwek, albo inne piwo z piwonii  ;D)
Pod latarnią to było zawsze ciemno, przypominam. Zaś zestaw trzeba było mieć, bo jak inaczej grać w River raid/Wyścig pokoju?
Wyścig pokoju to trwał, wbrew pozorom, przez cały rok. Wszycy mieszkańcy bloku wschodniego na wyścigi próbowali znaleźć pokój na zachodzie.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: Powitanie
« Odpowiedź #164 dnia: 07 Listopada 2007, 12:08:48 »
..... ewentualnie grając na papierze lub na piasku w River raid. ;)
A nie w Wyścig pokoju? Muka ;)
O to, to, moja Marcysiu
Cytat silnie związany z rodziną poszepszyńskich