Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Na razie nigdzie nie jadę, nawet we śnie
Suseły! Ruchy, do 13 trzeba się uwinąć ze wszystkimi sobotnimi czynnościami.