Autor Wątek: Refleksja na dziś...  (Przeczytany 1354630 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26859
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24840 dnia: 16 Maja 2024, 14:20:33 »
Ciekawe czy w tym roku Tony znowu będzie nam wymyślał od najgorszych że mamy truskawki tańsze.
13,50.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24841 dnia: 16 Maja 2024, 15:56:51 »
Ale jeszcze słabe. Odmeldowuję się na dwa dni, trzeba podnosić kwalifikacje.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26859
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24842 dnia: 16 Maja 2024, 16:28:58 »
Jak słabe? Pyszne!
Cezarian pojechał na Basketmania Camp.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24843 dnia: 16 Maja 2024, 19:08:51 »
Odmeldowuję się na dwa dni, trzeba podnosić kwalifikacje.

Się nie przedźwigaj przypadkiem.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24844 dnia: 16 Maja 2024, 22:47:13 »
Nie ma obaw, wątroba wprawiona, choć nie będzie łatwo.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24845 dnia: 17 Maja 2024, 04:07:46 »
Edit,  no tak,  znowu wszyscy śpią...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24846 dnia: 17 Maja 2024, 06:43:43 »
Nie ma obaw, wątroba wprawiona, choć nie będzie łatwo.

Myślałam bardziej o kręgosłupie (nie tylko moralnym), ale jak to powie każdy fizjoterapeuta, w ludzkim organizmie wszystko się łączy. Zresztą o kombinacji problemów z wątrobą i kręgosłupem śpiewał już dawno Jarek Nohavica:

V rodině u Becherů
becherovku pijou přímo ze džberů
proto všichni Becheři
mají trable s játrama a páteří

Pijte vodu
pijte pitnou vodu
pijte vodu
a nepijte rum
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26859
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24847 dnia: 17 Maja 2024, 06:46:55 »
Ale, ale! A Grzegorz choć nie pobłądził? Na noc wrócił? Czy może zobaczymy go w "Ktokolwiek widział,  ktokolwiek wie"?
« Ostatnia zmiana: 17 Maja 2024, 07:05:47 wysłana przez Fasiol »
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24848 dnia: 17 Maja 2024, 07:00:33 »
Wrócił szczęśliwie, bardzo umordowan, ale wrócił.
To nie w kij dmuchał tak wsiąść pod domem w 717, przejechać parę przystanków i wysiąść pod robotą, jak przez ostatnie parę lat wystarczyło wyjść z sypialni i przemieścić się piętnaście kroków do biurka.
Dobrze, że pamiętał żeby założyć spodnie...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26859
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24849 dnia: 17 Maja 2024, 07:07:39 »
Zuch!
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24850 dnia: 17 Maja 2024, 08:38:57 »
znaczy ten, fizjoterapię manualną

Co wy [autocenzura] wiecie o fizjoterapii... Pięć prac temu pracowałem w firmie robiącej lasery, prądokopy i urządzenia do terapii polem magnetycznym. Działały cudownie: gdy pewnego razu nasz Magnoter D56 efektownie zapłonął w gabinecie to pacjent na leżance takiego cugu doznał że wyplątał się z cewek, żwawo ruszył do ucieczki, potknął o kabel i zaliczył ry... to znaczy buzią wykładzinę, zerwał znowu i uciekł z gabinetu. A mówił coś o niesprawnych stawach podobno, symulant jeden :P
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24851 dnia: 17 Maja 2024, 09:16:31 »
Pozwolę sobie sprostować, jako średniozaawansowana użytkowniczka, że fizjoterapia to nie lasery, cewki i inne magnetrony.
To się u nasz w uzdrowisku nazywa fizykoterapia.
Fizjoterapia to jest miąchanie manualne przez faceta z ręcami jak bochny lub drobną niewiastę o zaskakującym potencjale nacisku w wypielegnowanych łapkach. Względnie Gimnastyki rozmaite i tortury na przyrządach, ale zasadniczo unplugged. Łamanie kołem, łoże madejowe, podwieszanie u powały za nadgarstki, te sprawy.


Ale historia przednia.
Z jedną z moich pań fizykoterapeutek (od ultradźwięków i dmuchania azotem) zgadałyśmy się zresztą na temat potrzeby działania holistycznego na zadany układ.
Mianowicie, taka na przykład krioterapia to ma widoczne działanie, kłęby mroźnej pary, coś szumi, coś pizga mrozem... Ultradźwięki, no powiedzmy, że jeszcze pacjent coś tam odczuwa, mokry żel, miąchanie gałką...
Ale na przykład takie leżenie w polu magnetycznym? No przecież nic się nie dzieje. Nic nie grzeje, nic nie mruga, nic nie popiskuje mechanicznie nawet. Znaczy, nie wiadomo, czy działa. Bo jak ma działać, jak widać, że nie działa? I czasami faktycznie działał efekt anty-placebo, czyli efekty były mniejsze, niż zakładano. Albo pacjent rezygnował, bo po co ma czas marnować, skoro nic się nie dzieje...
No więc czasami personel ucieka się do drobnych oszustw, żeby przekonać podświadomość (i świadomość) pacjenta, że hej, tu się jednak coś dzieje. A to lampkę nastawią, żeby oświeciła (względnie lekko podgrzała) namagnesowywane miejsce. A to jakieś pikadełko włączą...
Ale żeby aż takie efekty specjalne, to raczej nie. W każdym razie o takich mi nie opowiadała.

Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29909
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24852 dnia: 17 Maja 2024, 09:38:12 »
Wrócił szczęśliwie, bardzo umordowan, ale wrócił.
To nie w kij dmuchał tak wsiąść pod domem w 717, przejechać parę przystanków i wysiąść pod robotą, jak przez ostatnie parę lat wystarczyło wyjść z sypialni i przemieścić się piętnaście kroków do biurka.
Dobrze, że pamiętał żeby założyć spodnie...
Rety... ale co to się porobiło, że dostał wezwanie? Wojna będzie???
Ja od pandemii mam podobnie acz jednak inaczej, bo profilaktycznie 1-2 razy w tygodniu muszę sprawdzić, czy firma jeszcze stoi tam gdzie poprzednio i przy okazji zmniejszam ryzyko szoku ;)

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24853 dnia: 17 Maja 2024, 09:41:05 »
No więc czasami personel ucieka się do drobnych oszustw, żeby przekonać podświadomość (i świadomość) pacjenta, że hej, tu się jednak coś dzieje. A to lampkę nastawią, żeby oświeciła (względnie lekko podgrzała) namagnesowywane miejsce. A to jakieś pikadełko włączą...
Ale żeby aż takie efekty specjalne, to raczej nie. W każdym razie o takich mi nie opowiadała.

To prawda, często wystarczy tak ustawić urządzenie by wyświetlacze były w polu widzenia pacjenta - zwłaszcza te stare, na LEDach. Cewki przy słabym zabezpieczeniu zwojów żywicą czy innym lepiszczem potrafiły też ćwierkać - dość szybko klienci uznali to zjawisko za bardzo pożądane :)

Co ciekawe raz w zyciu znalazłem się po drugiej stronie (a własciwie wewnątrz) cewki. Było to po złamaniu giczały w Tatrach Słowackich. Ale zdecydowanie lepiej wg mnie działała kototerapia. Pan doktor zalecił przy siedzeniu w fotelu trzymanie nogi poziomo na podstawionym stołku, co zaobserwował wielki bury kocur który lokował się w niewygodnym miejscu (kość strzałkowa) za to idealnie na złamaniu i siedział tak cały dzień.
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Refleksja na dziś...
« Odpowiedź #24854 dnia: 17 Maja 2024, 13:18:42 »
Zawsze powiadam, że skórka kocia najlepsza. Na żywym kocie, oczywiście.
Jak mnie parę lat temu złapały korzonki, to Inka najpierw tak długo na mnie wrzeszczała, aż się położyłam do łóżka, a potem ulokowała się wzdłuż bolącej ręki i włączyła wibracje z nagrzewaniem.
I pomogło.

Skąd ona wiedziała, bez rentgenów, tomografów i innej diagnostyki?
Musi co mają wbudowany CAT scan.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.