Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan.
0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.
Cmentarna kolej to była w Londynie. Część pasażerów miała one way ticket, ale za to miejsca leżące...
A co miałam robić, jak śniadanie tutaj podają dopiero od ósmej?
E tam, akurat skrzydła to się zamykają na zawiaskach. Ale mimo to będzie trudno.