Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Obecnie to już chyba Webba?
Swoją drogą, ja bardziej marznę przy +5 niż przy -5. Paradoksik taki.
Jak dla mnie to może być na okrągło.