Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 14 Gości przegląda ten wątek.
Ja też miałem dyżur i koleżanka pojechała, do Wisły. I coś tam przywiozła ale... do Krakowa
Zaraz tam burdel, ona po prostu mieszka w Krakowie. Chociaż może i burdel...