Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.
Tiaaa, właśnie zaczęło padać a w lodówce ostatnie piwo...
Już nie. A wiater aż krzesełka poprzewracał.