Ale czy właścicielce byłoby lepiej bez kotki?
Proszę, co to za pytanie? Liczy się chyba dobro kota, a nie właścicielki?
Dowód? Proszę bardzo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt każda Rada Gminy określa, w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca, program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Program ten obejmuje w szczególności:
opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie. Czyli, za publiczne pieniądze Gmina ma biegać po podwórkach i dokarmiać koty. Niby bezdomne, a właścicielami jesteśmy wszyscy.
Pojawia się pytanie, jakie koty mają lobby, żeby przeforsować takie zmiany ustawowe?
Wniosek drugi: jesteśmy baaardzo bogatym krajem. Ale spokojnie, patrząc na zadłużenie wewnętrzne, już niedługo. Jak to kiedyś powiedział Zagłoba: zdechnę ja i wszy moje.