Trwają nieustające konkursy nie tylko na najgorszą „madkę”, ale i na najlepszą matkę roku. W drugiej kategorii na czoło wysforowała się nasza powszechnie znana i szanowana koleżanka, specjalistka od autokefalii, która nieustannie na wyższy poziom podnosi rozmowy uświadamiające ze swoja pięcioletnią córką. Tym razem inicjatorką dialogu była nieletnia, która z właściwą swojemu wiekowi szczerością, jednym pytaniem doprowadziła mamę, choć jest prawnikiem, do szewskiej pasji:
- Mamo, czy jak już będziesz stara, to będę mogła chodzić w tej twojej sukience? – i tu wskazała, o którą jej chodzi.
Tylko dzięki wieloletniej pracy nad sobą, zaangażowaniu mamy w pogłębianiu wiedzy pedagogicznej, psychologicznej, socjologicznej i wdrażaniu przez nią nowoczesnych metod wychowawczych, bachor zawdzięcza, że ma nadal dwoje uszu i nie musi oddychać krzywym nosem. Rodzicielka potrafiła bowiem znaleźć dydaktyczne, rozwojowe wyjście nawet z tak trudnych sytuacji:
- Nie kochanie, nie będziesz mogła, bo będziesz już wtedy na tę sukienkę za gruba.