Zła passa.
Zła passa tygodnia z klepaniem pośladków trwa. Dzisiaj podpadliśmy naszej powszechnie znanej i szanowanej specjalistce od kancelaryjnej rachunkowości, osoby wyjątkowych zasług merytorycznych, duchowych i fizycznych, której bilans zawsze zgadza się w każdej pozycji! Obraziła się otóż na nasze, zupełnie nie zdawkowe stwierdzenie: ładnie dzisiaj wyglądasz. Okazało się bowiem, że spostrzegła tzw. katem oka, że wracamy razem z toalety i postawiła sprawę jasno: wolałabym ładnie wglądać, już zanim pójdziecie do toalety, a nie wracając. Uznaliśmy swój błąd i nawet nie próbowaliśmy wykazywać braków logiki w tym stwierdzeniu, a w ramach usprawiedliwienia długo wyjaśnialiśmy, dlaczego razem chodzimy do toalety, ale to jest już zupełnie inna historia.