To jeszcze o wątku medycznym.
Defibrylator.
Gonzo mimo wielkich zasług nie gwiazdorzy i megalomania jest mu obca. Przykładowo, nie ma kłopotów z przyznaniem się do swojej nieomnipotencji. Weźmy taki „drobiazg”: do tej pory myślał, że defibrylator służy do defloracji i wyrażał zdziwienie, po co wchodzić w takie koszty, skoro można taniej, szybciej i przyjemnej? Skąd miałem wiedzieć, że to urządzenie do serca, przecież tak serce, jak i inne narządy do defibrylacji mam, jak dzwon, pyta?