Autor Wątek: Archeo-won-tek  (Przeczytany 253354 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59950
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1950 dnia: 12 Kwietnia 2026, 10:17:59 »
Niedziela, święta, trochę więcej czasu, więc zapraszam to jakże prawdziwej historii o kolejnej miłości - do polowania.

 Trudne polowania Chosrowa II.
Zaiste trudno było o większego i bogatszego zucha, niż król Persów z dynastii Sasanidów, Chosrow II Parwis (Niezwyciężony), panującego w latach 591-628. A to odnalazł kilkadziesiąt waz ze złotem, a to z oszczędności rodziców zbudował tron z kości słoniowej i złota o wielkości 30 metrów, nad tronem zaś baldachim z lapis lazuli oraz zawieszoną ogromną, mierzącą ponad 20 metrów złotą koronę, wiszącą tak, że gdy król zasiadał na tronie, dotykał jej głową.
Gdy władca wyjeżdżał na polowanie, towarzyszyło mu: 300 konnych na bogatych siodłach, 1160 sług z oszczepami, 700 sokolników z ptakami, 300 konnych prowadzących 70 lwów, panter i gepardów z pyskami ściśniętymi złotymi łańcuchami, 700 psów w złotych obrożach, 2000 muzykantów na wielbłądach w złotych koronach, 500 wielbłądów pod bagaż, 200 niewolników z kadzielnicami, 200 z kwiatami i 100 wozów z piżmem, do tego 200 feudałów i cała armia konkubin. Koni nie karmiono ani nie pojono na dobę przed wyjazdem, bo pod groźbą utraty głowy przez właściciela, nie mogły one w orszaku defekować.
Nic dziwnego, że Gonzo nie wybierał się na te polowania, bo defekacja to była ta jedyna sprawa, w której swoim koniom nie ufał. Dodatkowo, jak powiadał, przez ten cały ogromny orszak, hałas 2000 muzykantów, smród kadzielnic, piżma, feudałów i, co niestety przyznawał z bólem, odór haremu, prawie nigdy nic, poza przepiórkami i zającami nie upolowano. Po takich zaś potrawach Gonzo zawsze miał zgagę z wiadomymi późniejszymi konsekwencjami, a wolał, żeby defekacja nie skończyła się dekapitacją.
 
« Ostatnia zmiana: 12 Kwietnia 2026, 11:45:44 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 27248
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1951 dnia: 12 Kwietnia 2026, 11:30:52 »
Dekapitacja, był nawet odcinek Colombo o tym.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59950
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1952 dnia: 12 Kwietnia 2026, 11:46:04 »
Też przez defekację końską?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 30179
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1953 dnia: 12 Kwietnia 2026, 11:47:03 »
No fakt, defekt konia to przykra sprawa na polowaniu...

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43780
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1954 dnia: 12 Kwietnia 2026, 17:03:53 »
Przepiórki i zające padały w locie od samego odoru?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59950
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1955 dnia: 12 Kwietnia 2026, 17:34:10 »
Zwłaszcza zające niskopienne.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.