Co do samego Mponty Pythona nie przepadam za nim. Bardziej fascynuje mnie twórczość Tomka Beksińskiego poza Pythonami. Jego audycje i artykuły są nieziemskie.Jego audycje są raczej nie (co)dzienne, a (co)nocne. Może dlatego takie mroczne i pełne samopbójczych myśli. Jednak trzeba mu oddać, że u niego, jak u porucznika Rżewskiego słowo nigdy nie mijało się z czynem.
Witam, jestem czwartym nieślubnym synem Ślepego Leona oraz (przy okazji) starym słuchaczem audycji Tomka Beksińskiego.Witam czwartego syna Ślepego Leona, który jak się okazuje całkiem ślepy jednak nie był.
Tomek pisał kiedyś w jednym ze swoich felietonów w "Tylko Rocku", iż (jeśli miałby taką możliwość) przetłumaczyłby na nowo całego Monty Pythona. Nowszą wersję przekładu popełnił on był w filmie "Skeczu z papugą nie będzie".
Jeszcze jedno: Zauważyłem, iż ostatnia emisja "Latającego Cyrku" na TV4 ma uproszczone tłumaczenie, było to szczególnie widoczne przy skeczu "Chrupiąca żabka" >:(
Był nie tylko tłumaczem ale pewnego rodzaju twórcą. Zmienial tekst ( i to często) na potrzeby polskie , przenosił je w nasze realia. a tak w ogóle twórca, artysta nigdy nie będzie zadowolony ze swojego dzieła.
Tomek pisał kiedyś w jednym ze swoich felietonów w "Tylko Rocku", iż (jeśli miałby taką możliwość) przetłumaczyłby na nowo całego Monty Pythona. Nowszą wersję przekładu popełnił on był w filmie "Skeczu z papugą nie będzie".
Był nie tylko tłumaczem ale pewnego rodzaju twórcą. Zmienial tekst ( i to często) na potrzeby polskie , przenosił je w nasze realia. a tak w ogóle twórca, artysta nigdy nie będzie zadowolony ze swojego dzieła.
Rety! Ludzie! Powstrzymajcie się! Nie warto! Nie oglądajcie MP w TV4, bo to jest dramat. Czy tak trudno obejrzeć to sobie w dowolnej formie - w oryginale lub w rewelacyjnym tłumaczniu Beksińskiego?Był nie tylko tłumaczem ale pewnego rodzaju twórcą. Zmienial tekst ( i to często) na potrzeby polskie , przenosił je w nasze realia. a tak w ogóle twórca, artysta nigdy nie będzie zadowolony ze swojego dzieła.
Zgadzam się, tłumaczenie "Latającego Cyrku" Tomek zrobił praktycznie zanim zaczął na dobre tłumaczyć filmy fabularne, stąd po czasie zauważył tam kilka błędów.
Za to jestem ciekaw, kto i w jakim celu tak mocno skrócił listy dialogowe (mam na myśli emisję w TV4), sporo tekstu wypadło i oglądać się tego nie da >:(
[Pójdę dalej tym tropem - Ludzie! Nie oglądajcie TV!!!
Rety! Ludzie! Powstrzymajcie się! Nie warto! Nie oglądajcie MP w TV4, bo to jest dramat. Czy tak trudno obejrzeć to sobie w dowolnej formie - w oryginale lub w rewelacyjnym tłumaczniu Beksińskiego?
Sorry, ale ręce mnie świerzbią po przypadkowym obejrzeniu tego ze dwa razy we wzmiankowanym kanale.
Pójdę dalej tym tropem - Ludzie! Nie oglądajcie TV!!!
Beksiński praktycznie zapoczątkował przekładanie nie tylko na język polski, ale i na polskie realia. Ten kto pamięta "latać każdy może" ze Shreka czy "mochery" z Simpsonów wie o co chodzi.Wszystko toczy się wokół duszy-ducha (ang. spirit, am. spiryt)
Talent takich ludzi jak on ktoś trafnie podsumował: "Kermit Jima Hensoma to żaba z ludzką duszą, kermit bez niego to żaba z ludzkim głosem". Tacy ludzie potrafili tknąć część swojej duszy w to co robią.
a mnie się "Sens życia" nie podobał, i co mi zrobicie?Nie podobał Ci się, bo na pewno na nim nie byłeś, stwierdzając, że nie pójdziesz, bo ci się nie spodoba.
Żywot Briana kontrowersyjny? Może, a moim zdaniem zupełnie nie kontrowersyjny
Wszyscy wiemy, że Fasiol i Cezarian to ta sama osoba, więc takie razgawory świadczą o wielojaźni.Żywot Briana kontrowersyjny? Może, a moim zdaniem zupełnie nie kontrowersyjny
Oczywiście że nie jest kontrowersyjny,przecież zawiera same historyczne fakty.Co prawda na religii byłem ostatni raz w 6 klasie szkoły podstawowej (bo miałem na niektóre sprawy inny pogląd niż duchowni) ale pamiętam że jakoś to tak mniej więcej było jak w filmie.Najprawdopodobniej.
Wszyscy wiemy, że Fasiol i Cezarian to ta sama osoba, więc takie razgawory świadczą o wielojaźni.
I to mi się podoba w nich
Ja mogę podesłać takie dzieła jak: "Brian" (scena na krzyżach rulez, choć może kontrowersyjna jest - cały film rulez) "Święty Grall" (nie-aż-tak-kontrowersyjny, ale też rulez) "Eryk Viking" (nieco słabszy i nie do końca jakby MP, ale zawsze ;])
"Sens życia" też nieco mniej mi się podobał, ale podobał.
Wiking Eryk słabszy? A ta scena z tonącą wyspą? Przypomina mi się, ilekroć włączę wiadomości... ;D
słyszałem że bociany w tym roku także wcześniej przyleciały, a przecież lato wcale nie było ani wcześniejsze, ani mroźniejsze niż zwykle. Śniegu latem także było jak na lekarstwo. ???
Prasa doniosła, że bociany w tym roku odleciały wcześniej, z czego wyciąga się wniosek, że zima będzie wczesna i mroźna. Nie wiem skąd takie twierdzenia, bo słyszałem że bociany w tym roku także wcześniej przyleciały, a przecież lato wcale nie było ani wcześniejsze, ani mroźniejsze niż zwykle. Śniegu latem także było jak na lekarstwo. ???
Czy ktoś z obecnych pamięta tłusty czwartek (dzień dobry) w styczniu?
Eee tam, nawet Bruxy tyle nie żyją... Ale może dziadek Jacek?
Ja pamiętam pewnego Mariana Czwartka, który by tłusty i był w styczniu. A także lutym, marcu, kwietniu... ;D
Pytanie zaś brzmi: jakie płyty audio masz Waść na myśli? Chodzi Ci o piosenki MP? Scieżka dźwiękowa?
Od razu zwracam się do pilnujących świętego ognia.
Nie wbijajcie mnie na pal za szarganie miejsca pamięci poświęconego Czcigodnej Rodzinie P.
Ke?
Ale co ma piernik do wiatraka, czyli MP do Rodziny?
Ja w przeciwieństwie do pewnego chemika, który udaje, że siwiejącym kocim krokiem idzie pod prąd alchemi nieorganicznej uwielbiam wiekszość MP.Chapman czy Dobrowolski? 0:314 na Dobrowolskeigo
Ale co ma piernik do wiatraka, czyli MP do Rodziny?Jak to co? Chociażby to, że Bruxa lubi jedno i drugie. To mało? ;D
I Zygfryd zdaje się lubi jedno i drugie. I Cezar. I MarO. I nawet Stefan, choć umiarkowanie.
Cóś musi być na rzeczy...
Nie no - źle się wyraziłem. Rozchodzi się o to właśnie, że dlaczego za wyznanie miłości do Beksińskiego i MP mamy się obrazić? Wręcz przeciwnie! :)No wiesz, są gusta i guściki jak powiedział pan Michał do Azji gdy ten spalił Ewkę Nowowiejską, a pana Nowowiejskiego...
Ale Cleese - Fedorowicz - 10-0 dla Cleesa.Bo co, bo że ze Szczebrzeszyna? Wróć, skąd on tam był?
P.S.No
Dyskusja powinna przenieść się we wiadome miejsce,
ale dodam tylko, że najnowsza (nieco ostrzejsza ;)) płytka LC jest tam gdzie wiecie. Nie wiem oczywiździe skąd się tam wzięła. ;Di za to Cie lubimy! (chyba)
Nie wiem, czy takie ilości luźno związanych z Poszepszyńskimi materiałów powinny zajmować cenne miejsce.Materiały ściśle związane z Poszepszyńskimi, a także inne żrące i niebezpieczne, przechowujemy w bezpiecznym miejscu. U dziadka pod zlewem. Ale to może temat na inny temat.
Sugeruję więc, żeby kto chętny pozasysał sobie to i owo, a później wypada zrobić miejsce na inne cuda.Ja już zassałam, całe szczęście, że nie mam teraz czasu tego na raz przesłuchać. Ale zaraz zrucę do empe3ki i zabiorę ze sobą do autobusu. Jak usłyszycie w wiadomościach, że kogoś zabrano z linii 716 w kaftanie, to piszcie do mnie na Tworki ;D
Ja już zassałam, całe szczęście, że nie mam teraz czasu tego na raz przesłuchać. Ale zaraz zrucę do empe3ki i zabiorę ze sobą do autobusu. Jak usłyszycie w wiadomościach, że kogoś zabrano z linii 716 w kaftanie, to piszcie do mnie na Tworki ;D
A kto (lub co) to jest Monty Python delete?
Hmm, nie przekonałeś mnie.
Jak powszechnie wiadomo, usuwanie plików (m.in. za pomocą jednego z trzech króli) nie usuwa fizycznie pliku, tylko zamazuje informacje o jego położeniu, informując jednocześnie system o tym, że miejsce jest wolne.
Proszę, poszerz wyjaśnienia.
(...) za pomocą jednego z trzech króli (...)
...- nawet nie wiemy gdzie te pole...A dupa!
...- nawet nie wiemy gdzie te pole...A dupa!
A wiemy!
A Pole elektromagnetyczne jest wszędzie!
A tak ;D...- nawet nie wiemy gdzie te pole...A dupa!
A wiemy!
A Pole elektromagnetyczne jest wszędzie!
A po co tyle "A"?
A tak ;D...- nawet nie wiemy gdzie te pole...A dupa!
A wiemy!
A Pole elektromagnetyczne jest wszędzie!
A po co tyle "A"?
tłomaczenie Beksińskiego ortodoksem (otrodox ortodox) i nie trawię innych podejść w tym kierunku,
tłomaczenie Beksińskiego ortodoksem (otrodox ortodox) i nie trawię innych podejść w tym kierunku,Nie wiem co ma do tego Anja Orthodox, ale ja też to kupuję (nie za swoje, to co mi tam;D) i jeszcze nie oglądałem... ale trudno - mi tam wszystko jedno - tłumaczenia se zawsze z neta ściągnę, albo... włączę w oryginale, choć to pewnie tak trudne, jak oryginalny Szekspir...
Oki...coś się wymyśli. Lubić Czesia, a nie lubić MP, to jakiś chyba przekręt jest coś czuję. Nie? Tym gorzej dla Ciebie. ;)
Skoro tak politycznie poprawnie jest zachwycać się MP (cały salon go poleca) to ja jestem zmuszony oświadczyć:
Ja się nie zachwycam MP
I co mi zrobicie? ;)
moja odpowiedź (http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?topic=685.msg13385#msg13385)
moja odpowiedź (http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?topic=685.msg13385#msg13385)Byłem przekonany, że ten tekst Stefka ma autobiograficzny wydźwięk, a to dlatego, że zawsze chciał być dziewczynką.
ze zbitką literową onetpięknie powiedziane.
Jeśli tłumaczył Beksiński, to pewnie tak?
klancyk!
ciekawe, czy w innych krajach (prócz GB oczywista) też jest taki dziki snobizm na MP?
Uważali bowiem, że gdzie jak gdzie, ale w Stanach szans nie mają. A tu proszę...
ech, aż mnie naszła chęć, żeby zwymiotować do grobuCzyjego? Mamy coś na podorędziu?
Chyba tylko tekturową trumnę dziadka Jacka. Ale chyba dość trudno się wymiotuje do pawlacza (nie wiem, nie próbowałam).Trudno i trumna się może połamać, jak coś na nią z dołu spadnie.
Chyba tylko tekturową trumnę dziadka Jacka. Ale chyba dość trudno się wymiotuje do pawlacza
Niestety, gdy tata koleżanki pojechał po odbiór okazało się, że grabarz myślał, że ja sobie robię żarty! I nie pożyczył :/
trumna do zwrotu, delikwent - do skrzynki po pomarańczach, trzask prask i po wszystkim....
niestety titulków nie przewiduje się
Phi! Ja oglądałem "Surf nazis must die" bez żadnego dubbingu (w tle były tylko odgłosy strzałów, szumu morza oraz piski opon) i napisów - to jest dopiero cóś! ;DNic dziwnego, tyle razy o nazistach? ;)
(Ja to po 100 razy muszę swoje wpisy poprawiać, no, coś okropnego)
Hańba!Phi! Ja oglądałem "Surf nazis must die" bez żadnego dubbingu (w tle były tylko odgłosy strzałów, szumu morza oraz piski opon) i napisów - to jest dopiero cóś! ;DNic dziwnego, tyle razy o nazistach? ;)
(Ja to po 100 razy muszę swoje wpisy poprawiać, no, coś okropnego)
Phi! Ja oglądałem "Surf nazis must die" bez żadnego dubbingu (w tle były tylko odgłosy strzałów, szumu morza oraz piski opon) i napisów - to jest dopiero cóś! ;DNic dziwnego, tyle razy o nazistach? ;)
(Ja to po 100 razy muszę swoje wpisy poprawiać, no, coś okropnego)
Tak jak 1000-letnia Rzecza, znaczy Rzesza, którą nazizm wykończył już po paru latach. Choć upadek mieli piękny, porównywalny do jesieni Średniowiecza, a niewiele tylko ustępującego Upadkowi Cezarstwa Rzymskiego.Phi! Ja oglądałem "Surf nazis must die" bez żadnego dubbingu (w tle były tylko odgłosy strzałów, szumu morza oraz piski opon) i napisów - to jest dopiero cóś! ;DNic dziwnego, tyle razy o nazistach? ;)
(Ja to po 100 razy muszę swoje wpisy poprawiać, no, coś okropnego)
Że niby jak, jak ja tutaj dopiero pierwszy raz o surferach nazistach, którzy zginąć - jasna rzecz - muszą?
Nie da się? Ha, to widać jeszcze nikt nie próbował Ci sprzedać opowieści pod tytułem "Po co używasz tego komercyjnego oprogramowania?! Szczęśliwie, akurat mam przy sobie płytę z systemem Linux". Gimp to tylko czubek góry lodowej.
Ale tam prawie nigdy nic nie działa - ale jak może działać dobrze system, który ma tyle...A myślałem że nie rozmawiamy o MS?
No proszę, w domu mi wyświetla, a w pracy nie...
Jest tylko o ile przed użyciem nie zapoznasz się z ulotką lub nie skontaktujesz z lekarzem lub farmaceutą.No proszę, w domu mi wyświetla, a w pracy nie...
A monitor w pracy masz?Brak monitora bywa częstą przyczyną takich kłopotów.
A na dodatek może być przyczyną wielu groźnych chorób.Jest tylko o ile przed użyciem nie zapoznasz się z ulotką lub nie skontaktujesz z lekarzem lub farmaceutą.No proszę, w domu mi wyświetla, a w pracy nie...
A monitor w pracy masz?Brak monitora bywa częstą przyczyną takich kłopotów.
A na dodatek może być przyczyną wielu groźnych chorób.Jest tylko o ile przed użyciem nie zapoznasz się z ulotką lub nie skontaktujesz z lekarzem lub farmaceutą.No proszę, w domu mi wyświetla, a w pracy nie...
A monitor w pracy masz?Brak monitora bywa częstą przyczyną takich kłopotów.
Czekam na nowego providera.
Właśnie! Taka to nie tylko monitor może rozpalić. Może też być przyczyną wielu groźnych chorób.Czekam na nowego providera.
Cholera wie na co czeka Stefan? ??? Czy providerem może być szampańska kobieta? ???
Czekam na nowego providera.
Cholera wie na co czeka Stefan? ??? Czy providerem może być szampańska kobieta? ???
Teraz w domu to nic mi nie wyświetla bo nie mam neta. Czekam na nowego providera.To teraz tak się nazywa nowy listonosz?
Fikanie Stefanowi dozwolone od 6 do 14 pn-pio
Poprzedniego pewnie dorpowadził do wielu groźnych chorób podsuwając mu szampańskie kobiety, ale bez ulotek, które możnaby przeczytać przed ich użyciem.Teraz w domu to nic mi nie wyświetla bo nie mam neta. Czekam na nowego providera.To teraz tak się nazywa nowy listonosz?
No!Fikanie Stefanowi dozwolone od 6 do 14 pn-pio
O bladź,to już za późno.Poczekam do jutra.
Chapman czy Dobrowolski? 0:314 na Dobrowolskeigo
Cleese, czy Tym (do 89)? 0:12 na Tyma
Gilliam czy Fedorowicz (do 89)? 0: 200 na Fedorowicza
Idle czy Czubaszek? (do 89) 0:300 na Czubaszek
a Jones i Palin czy Janczarski?....
Mamy swoich satyryków, którzy w niczym nie odbiegają (a nawet przewyższają) Phytonów.
Python tak, ale szczepiony.
Ergo (nie mam na imię ergo tylko Karolina, pamiętacie?) lubię pajtonów, ale uważam że nasi lepsi.
Podlizuje się, tylko za cholerę nie wiem po co ???
Jak to mówią - wypaczenia tak, socjalizm nie
Albo "Socjalizm nie, socjaliści nie".Podlizuje się, tylko za cholerę nie wiem po co ???
Jak to mówią - wypaczenia tak, socjalizm nie
To mi przypomina słynne "Kapitalizm tak, kapitaliści nie".
(http://www.telepolis.pl/grafika/newsy/2009-07/maxcom-voxtel-w-rodzinie-1.jpg)
To jest w stylu Phytonów...
Już Stefan wie, co pisze... chyba, że nie wie.To jest w stylu Phytonów...Możliwe, ale to chyba jakaś nowa formacja, bo tu jest mowa o Pythonach
To o czym Ty mówisz to z polska "Fajton" - Bruxa potwierdzi
(zdjęcie)
po krokach ich poznacie...fuj, fuj, fuj, kursant...