klancyk!
ciekawe, czy w innych krajach (prócz GB oczywista) też jest taki dziki snobizm na MP?
Jeśli tłumaczył Beksiński, to pewnie tak?
Ktoś kiedyś (nie pamietam kto i kiedy) słusznie napisał, że dla polskiego widza wychowanego na Powtórce z Rozrywki i całym nieco abstrakcyjnym z powodów cenzury humorze kabaretowym, maniera i sposób dowcipkowania MP był bardzo bliski. Jest wiec prawdopodobne, że co najmniej podobnie jest w krajach danych demoludów.
Widziałem także kiedyś film, który opisywał szaleństwo na punkcie MP w USA, w co nie chcieli uwierzyć sami twórcy. Uważali bowiem, że gdzie jak gdzie, ale w Stanach szans nie mają. A tu proszę...