Wszystko przez ten kolonializm.
Mam takie cukierki,kolonialne.To co,nie jeść?
Nie jedz, jak kolonialne, to już tak stare, że nie nadają się do jedzenia. Chyba, że Gujany francuskiej...
Bruxa ma rację (cholera, znowu), przecież jak czlowiek sięgnie do gazet, czy książek sprzed stu, a nawet więcej lat, rzeczywiście nie zdarzało się, żeby jakakolwiek koza ukradła w Afryce samochód, telefon komórkowy, czy choćby komputer. A już o użyciu broni przy takim napadzie mowy nie było. Dopiero te zdemoralizowane Oscarem Wildem angielskie kozy przyczyniły się do wzrostu przestępczości w koloniach. Co ciekawe, Oscar Wilde niby kultura wyższa, a przestępczość zafascynowanych nim kóz, popolita. Jednak co wilde, to wilde, dzikość zawsze z kozy wyjdzie, czyli jak mawiał klasyk: "natura ciągnie kozę w las".
Co do Australii, to podobno wśród królików - potomków angielskich kóz - istnieje niepisana rywalizacja o to, kto miał większą kozę przestępcę za przodka.