Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.
Ja pamiętam głównie z kryminałów Chmielewskiej i z "Lekarstwa na miłość", czy jak tam się ta adaptacja :Klina" z Kalinką nazywała. Powiew luksusu.Teraz tam jest Costa Coffee, zdecydowanie nie to samo. Kremu sułtańskiego nie uświadczysz.
Sypie, nie nadążam z odśnieżaniem...