Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan.
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Ja pamiętam głównie z kryminałów Chmielewskiej i z "Lekarstwa na miłość", czy jak tam się ta adaptacja :Klina" z Kalinką nazywała. Powiew luksusu.Teraz tam jest Costa Coffee, zdecydowanie nie to samo. Kremu sułtańskiego nie uświadczysz.
Sypie, nie nadążam z odśnieżaniem...