Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
U nasz ze trzy drzewa zemdlały na mieście, ale dzielni nasi strażacy posprzątali zanim padać przestało. I znowu duchota.
I znowu duchota.
Posprzątali drzewa? Myślałem, że ocucili?
Upał, panie, to mdleją.