Dokładnie taka była puenta.
Co zaś do artykułu, to stwierdzienie o ultra-kobiecym gadżecie jest na łamach tej gazety prowokacją! A gdzie równouprawnienie, o które ta gazeta rzekomo - jak się okazuje - walczy? Czy dyskryminowana mniejszość męska (że tak określę tę grupę) nie ma już prawa do jednorożca?