Najprawdopodobniej Cesarz będzie musiał zapłacić za charter samolotu prezydenta. Nie lecieałem przecież tylko po to, żeby się przelecieć. Mógł mi powiedzieć, że jest chory, jak byłem w Mongolii, ma mój numer telefonu, a na pewno ma numer telefonu mojego brata. Wiem, że Cesarz to ma klawe życie, ale bez przesady. Powiedział prezydent.
Podobno Kancelaria Prezydenta przygotował już przedsądowe wezwanie do zapłaty i próbuje ustalić adres zamieszkania Cesarza. Na pytanie reportera ugodowo nastawionionej polskiej gazety codziennej, rzecznik Kancelarii stwierdził, że nie jest wykluczone poprzedzenie pozwu wezwaniem Cesarza do sądowej próby ugodowej. Po przedstawieniu przez stronę japońską wzrostu i wagi Cesarza, nie wyklucza się także pojedynku w ramach Sądu Bożego, według mieszanej, chrześcijańsko-szintoistycznej procedury.