O, macie w Mielcu co najmniej jeden urząd pocztowy

Ciekawe, że ostatnio do mnie zagramaniczne przesyłki dochodzą w stanie wskazującym. Na zaglądanie. Nieodmiennie się chłopaki pocztowe muszą rozczarowywać - to tylko książki i to w obcem langłydżu. Wróć, z Heavy Metala to się chyba nawet ucieszyli, całkiem rozpakowany docierał

No, ale tam to głównie obrazki, bariera językowa nie taka istotna...
A jak raz rzeczywiście przyszła kasa (zwrot z eBaya) to akurat nikt nie luknął
