Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1908001 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 31071
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12045 dnia: Dzisiaj o 14:29:17 »
Sikorki, nawet modraszki, pojawiły się za oknem, jesień...

Online Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61321
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12046 dnia: Dzisiaj o 15:53:49 »
Modraszki nie, ale gang-bang sikorek bogatek mamy cały czas. Chyba jest to mocny gang, bo w okolicy - w śródmieściu - ani jednego bociana.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 31071
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12047 dnia: Dzisiaj o 16:36:12 »
No u nas też bociana ani widu ;)

Online Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61321
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12048 dnia: Dzisiaj o 16:50:12 »
Ciekawe czy to przez sikorki, czy wróble? Bo przecież nie przez gile?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 31071
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12049 dnia: Dzisiaj o 17:19:23 »
U nas rządzą sójki, każdego przegonią ;D