Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1906899 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12030 dnia: 19 Sierpnia 2026, 15:14:56 »
... bo podobno już kiedyś autonomiczna tesla wjechała w namalowany tunel. Z podobnym skutkiem jak na obrazku.
To znaczy bez uszczerbku dla strusia?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12031 dnia: 19 Sierpnia 2026, 16:01:47 »
Na pewno bez uszczerbku dla kierowcy.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12032 dnia: 19 Sierpnia 2026, 16:04:32 »
Czy ja wiem, kojoty są wszystkożerne?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12033 dnia: 19 Sierpnia 2026, 16:22:35 »
Zeżrą nawet wirtualnego kierowcę?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12034 dnia: 19 Sierpnia 2026, 16:41:04 »
Jeśli nie jest wege...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4536
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12035 dnia: 21 Sierpnia 2026, 13:58:20 »
Pies Maksio zdenerwował się zaprzestaniem przez Mamę myziania tak bardzo, że ugryzł wtyczkę od przewodu pompy ogrodowej. W ogóle zwierzostan na gumnie na rubieży wchodzi na głowę. Na strych kurnika powrócił nie widziany przez lato kocurek Wyjadacz. Chyba kombinuje zamieszkanie "na salonach" (hehe) przez zimę. U siebie ma domek i drapak w byłej stodole.
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12036 dnia: 21 Sierpnia 2026, 15:18:26 »
Maksio spragniony był energetyzujących wrażeń?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12037 dnia: 21 Sierpnia 2026, 16:52:33 »
A skąd wiadomo, że motywacje Maksia co do pogryzienia wtyczki były właśnie takie? Szczera rozmowa z psychologiem, przepraszam behawiorystą zwierzęcym?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4536
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12038 dnia: Wczoraj o 20:36:46 »
Komu szczęście dopomoże każdy dzisiaj wygrać może!!! Wrróć: no właśnie nie. Szykuje się proces przeciwko Lotto:

Loteriada, czyli koło fortuny, które kręci się… krzywo. Pan Arkadiusz uważa, że to oszustwo. Czy to się skończy w TSUE?

(...)Niestety pan Arkadiusz nie wygrywa, choć wydawało mu się, że powinien
(nie jest to uczucie obce i mnie - M.). Napisał więc e-mail zatytułowany: „zgłoszenie oszustwa”. Nie podoba mu się nie tylko to, że sam nie wygrywa, mimo że kołem kręci jak szalony, ale też to, że niektórzy wygrywają… zbyt często. Czy ma rację?

https://subiektywnieofinansach.pl/loteriada-lotto-kolo-fortuny-kreci-sie-krzywo/

Moim zdaniem zdecydowanie ma rację a jak sprawa dojdzie do TSUE to jakieś 95% szans na wygraną. Mogę się założyć (sic!) - w końcu skoro bidulki co nie wiedziały że kurs walut może zmieniać się nie tylko w jedną stronę wygrały to czemu nie?
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!