Mojemu sąsiadowi kilka lat temu łoś wpadł przez przednią szybę do samochodu, nie przeżył łoś i samochód, sąsiadowi nic się nie stało, gdyż łoś wpadł na puste siedzenie pasażera.
No prawie nic, gdyż zawartość żołądka łosia znalazła się na ciele sąsiada.
A w zeszłym roku łoś spacerował sobie przy moim domu, być może ten sam wpadł później pod samochód 2 km ode mnie i także zginął, kierowca był tylko lekko ranny.
Na Mazowszu łosiów jak mrówków, panie...