Aha. Ale przypomniała mi się krążąca po sieci rozmowa radiowa, w której amerykański krążownik żądał, a wręcz groził, żeby mu się rozmówca usunął z kursu. Rozmówca okazał się być latarnią morską i koniec końców raczej nie ustąpił. Z kamienicą może być podobnie. Nie kłóciłabym się nawet jeśli nie jest w prawie.