Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka.
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.Czy dotarł do Ciebie
email aktywacyjny?
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Te aktualności nie mają sensu, no i dobrze.
Strona główna
Pomoc
Szukaj
Kalendarz
Zaloguj się
Rejestracja
Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka.
»
Kategoria ogólna
»
Wątki i wiadomości starego forum
»
Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« poprzedni
następny »
Drukuj
Strony:
1
...
797
798
[
799
]
Do dołu
Autor
Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu) (Przeczytany 1859708 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Bruxa
^,..,^
Pierdziel
Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
Wiadomości: 44273
słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
«
Odpowiedź #11970 dnia:
Wczoraj
o 18:27:39 »
Optymista.
Jakby go bosman przeczołgał szczotą ryżową pokład szorować, to może...
Zapisane
Rude and not ginger
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.
Drukuj
Strony:
1
...
797
798
[
799
]
Do góry
« poprzedni
następny »
Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka.
»
Kategoria ogólna
»
Wątki i wiadomości starego forum
»
Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)