Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1872169 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44430
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11970 dnia: 23 Czerwca 2026, 18:27:39 »
Optymista.
Jakby go bosman przeczołgał szczotą ryżową pokład szorować, to może...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4494
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11971 dnia: Wczoraj o 08:25:59 »
Minister homini lupus est, czyli ciąg dalszy nowomowy:

(...) W grafikach opublikowanych na oficjalnym profilu ministerstwa na Facebooku wskazano konkretne zwroty, które powinny odejść w zapomnienie lub zostać przewartościowane. Na cenzurowanym znalazło się m.in. sformułowanie „człowiek człowiekowi wilkiem”, które rzekomo zrzuca na zwierzęta odpowiedzialność za typowo ludzkie, podłe zachowania. Podobny los spotkał określenia „wilczy bilet” i „wilk w owczej skórze” – urzędnicy stoją na stanowisku, że takie metafory utrwalają krzywdzący stereotyp drapieżnika o rzekomo wiecznie złych intencjach. Zaskoczeniem dla wielu okazała się również krytyka niewinnego, jak mogłoby się wydawać, określenia „wilczy apetyt”, które w opinii ministerstwa ma stygmatyzować zdrową relację z jedzeniem.

https://wolnemedia.net/ministerstwo-klimatu-i-srodowiska-uczy-wilczej-poprawnosci/
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 30697
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11972 dnia: Wczoraj o 09:30:22 »
A o "złapać wilka" nic nie było?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 60775
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11973 dnia: Wczoraj o 14:35:28 »
Niesamowite. A co z lupanarami i wilczycą, która wychowała Remusa i Romulusa?
Ciekawe, czy zakażą określenia "wilczyca", bo może podwójnie stygmatyzować: wilka i kobietę.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44430
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11974 dnia: Wczoraj o 15:55:29 »
Jeszcze ktoś o niej powie, że suka...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 60775
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11975 dnia: Wczoraj o 16:51:55 »
Jeszcze ktoś o niej powie, że suka...
A "stara wilczyca" to stara...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 30697
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11976 dnia: Wczoraj o 16:55:15 »
Niesamowite. A co z lupanarami i wilczycą, która wychowała Remusa i Romulusa?
Ciekawe, czy zakażą określenia "wilczyca", bo może podwójnie stygmatyzować: wilka i kobietę.
No a jak inaczej nożna powiedzieć na panią wilk? Wilkowa?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 60775
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11977 dnia: Wczoraj o 16:57:53 »
Niesamowite. A co z lupanarami i wilczycą, która wychowała Remusa i Romulusa?
Ciekawe, czy zakażą określenia "wilczyca", bo może podwójnie stygmatyzować: wilka i kobietę.
No a jak inaczej nożna powiedzieć na panią wilk? Wilkowa?!
Właśnie, a co z Pannami z Wilka? Będzie zakaz oglądania filmu?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 60775
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11978 dnia: Wczoraj o 21:30:59 »
Ciekawe, czy odleci do ciepłych krajów?

Żółta koparka na szczycie czerwono-białego komina w Słupsku.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44430
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11979 dnia: Wczoraj o 22:27:11 »
Od razu jaja. Do tego trzeba dwojga.
No chyba, że to samiec...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.