bladź-kaszanka
To związek frazeologiczny czy neologizm/*?
/*(nie wiem o co mi chodzi i nie rozumiem co napisałem)
Regionalizm, najprawdopodobniej.
Ja też nie wiem, o czym rozmawiamy, ale dobrze jest móc błysnąć fachowym terminem.
Słusznie, to zawsze sprawia wrażenie nie tylko znajomości rzeczy, ale wręcz wysokich kompetencji rozmawiającego.
BA!
To ja na to
HA! albo nawet (żeby było ciekawiej i sprawiało wrażenie, że się znam)
CHA! Od razu zastrzegam, że termin ten został użyty w języku prawniczym, o czym do tej pory nie miałem
bladego, przepraszam,
wysublimowanego pojęcia.