Właśnie, co sie dzieje? Kto to wszystko wziął w ręce, że tak stanęło? Ludzie, róbcie coś, bo staję się niebezpieczny dla otoczenia. Gdyby nie bójka na treningu zapewne skończyłoby się - jak zwykle - rękoczynami w domu. A poszło jak zwykle o drobiazg - datę drugiego pokoju toruńskiego. Jednak w takich sytuacjach wszystko może być zapalnikiem zarzewia, czy jakoś tak.