Skoro jesteśmy w tym wątku, to wróćmy do życia, ha ha życia, szpitalnego. Jak wiadomo, dzisiejsze tego typu placówki to molochyz łatwą do pobłądzenia gmatwaniną korytarzy. Tak jest z naszym rodzimym szpitalem uniwersyteckim, nazywanym zresztą potocznie "Gigantem". Wykorzystując ten fakt na ciekawy pomysł wpadł oddział okulistyki, do którego prowadzą naklejone na podłodze kierunkowskazy "Oddział Okulistyki". Prowadzą albo i nie, bo są napisane tak małymi literami, że na oddział dotrą osoby tylko o bardzo dobrym wzroku. I o to chodzi!