Autor Wątek: Poniedzielski wątek poetycki  (Przeczytany 16464 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #165 dnia: 08 Grudnia 2024, 13:45:39 »
Znacznie bardziej, jak udowadnia pewna popularna anegdota, potrzebna jest umiejętność.
Mianowicie umiejętność wypowiedzenia słowa "Gibraltar" jak się wróci o drugiej w nocy z baru.

I właśnie dlatego Grzegorz ćwiczy wymowę od kilku dni?


Znam takie z "Milionerów", studia, fakultety, języki a potem pytanie za 1000zł i klapa. Ale fakt - wiedza potrzebna tylko do Milionerów
I to wszystko wyjaśnia! Może po prostu ona nie chce być milionerką?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29911
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #166 dnia: 08 Grudnia 2024, 13:50:53 »
Znacznie bardziej, jak udowadnia pewna popularna anegdota, potrzebna jest umiejętność.
Mianowicie umiejętność wypowiedzenia słowa "Gibraltar" jak się wróci o drugiej w nocy z baru.
No nie wiedziałem, to jakieś hasło do  barku hotelowego?

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #167 dnia: 08 Grudnia 2024, 14:53:04 »
Raczej żeby wejść do domu:
Mąż wraca do domu lekko niewyraźny: Ż: Piłeś?
M: No coś ty, ani kropelki.
Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
M: Nie piłem.
Ż: Powiedz Gibraltar.
M: Piłem.
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29911
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #168 dnia: 08 Grudnia 2024, 15:00:38 »
Hmmm, może po angielsku byłoby łatwiej?

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43477
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #169 dnia: 08 Grudnia 2024, 15:15:32 »
No nie wiem czy "I'm drunk"  łatwiej powiedzieć niż "Piłem".
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #170 dnia: 08 Grudnia 2024, 15:23:39 »
Może Tonemu chodziło o to, czy po angielsku nie byłoby łatwiej powiedzieć Gibraltar?
Nie musicie pytać i tak wiem...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43477
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #171 dnia: 08 Grudnia 2024, 16:10:59 »
Na wszelki wypadek zaopatrzyłabym się w kluski, jak na Okęciu...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #172 dnia: 09 Grudnia 2024, 10:07:41 »
Co tu kryć, Poeta z racji wieku i doświadczenia należy już do tych zrzędzących. Co prawda z roku na rok chyba coraz bardziej go rozumiemy i widzimy, że świat zmierza do zagłady i bez nas sobie nie poradzi, jednak któż tak celnie zobrazuje nam paradoksy w tym temacie? Proszę bardzo:

Może i zna fragmenty tabliczki mnożenia, ale widać, że to samouk. Stąd „inteligent bezobjawowy” lub „umysłowo schludny”.
Podchodzi do mnie dziennikarka. Poznałem po mikrofonie z przodu.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43477
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #173 dnia: 09 Grudnia 2024, 12:35:40 »
U nas w katedrze anglistycznej funkcjonuje pieszczotliwe określenie "underachiever".
Szczęśliwie tak się składa, że rzeczony underachiever raczej nie zrozumie tego określenia.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #174 dnia: 09 Grudnia 2024, 13:57:58 »
U nas w katedrze anglistycznej funkcjonuje pieszczotliwe określenie "underachiever".

Określenie na zrzędzącego?
Tak, wiem...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43477
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #175 dnia: 09 Grudnia 2024, 21:25:42 »
Nie powiem, że nie zrozumiałeś, bo jeszcze uznasz, że coś sugeruję...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #176 dnia: 10 Grudnia 2024, 10:09:49 »
Chyba od zawsze Poeta opowiadał anegdotę, że pieniądze szczęścia nie dają, ale tylko od do 20 złotych. Teraz poszedł dalej i uznał, że:
Pieniądze szczęścia nie dają, ale i szczęście nie daje pieniędzy.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #177 dnia: 11 Grudnia 2024, 10:23:24 »
Jako że znanym wszem i wobec powiedzeniem Poety jest, że w zasadzie wszystkie piosenki są o miłości, a sporo tych piosenek popełnił, nie dziwi, że jest specjalistą od ludzkich uczuć. To z kolei doprowadziło go do takiej konstatacji, może niezbyt poprawnej jak na dzisiejsze czasy:
 Zawsze ON odchodzi, tylko na dwa sposoby: sposób czynny, kiedy on odchodzi i sposób bierny, kiedy odchodzi ona.
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #178 dnia: 11 Grudnia 2024, 11:47:17 »
No nie wiedziałem, to jakieś hasło do  barku hotelowego?

Ac h ileż było przepięknych anegdotek o pewnych aspektach języka Szekspira, np ta (uwaga trochę naciągane). Rodak pracujący na saksach w angielskim hotelu na recepcji odbiera kategoryczne zamówienie:
- Two teas to room two - two!!!

Zastanawia się i uznaje wszystko za kpinę:

- Jasne. Trata ta ta k...a!
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Poniedzielski wątek poetycki
« Odpowiedź #179 dnia: 11 Grudnia 2024, 11:51:34 »
Ba, jak lecimy dowcipami z czasów Szekspira, to proszę:
 Pewnego razu angielski lord brał długą, relaksującą kąpiel. Nagle puścił bąka, pod wodą; obrazowo mówiąc zrobił sobie jacuzzi. Jakież było jego zdziwienie, gdy po chwili w drzwiach łazienki stanął jego wierny lokaj trzymając na tacy karafkę whisky, szklankę i kubełek z lodem.
- Ależ ja Ciebie nie wzywałem - powiedział lord.
- Doprawdy? Wydawało mi się, że słyszałem "Bill, bring the bottle, pleeeease."
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.