Może, ale trochę się zdezaktualizowało w świetle ministerialnych rozporządzeń w sprawie zadawania prac domowych.
Jak pamiętam swoją szkołę średnią i co bardziej wymagających nauczycieli, to pewnie dziś jest ten wymóg niezadawania załątwiony tak:
- I jeszcze coś dla chętnych. Absolutnie nieobowiązkowo i nie na oceny. Można co najwyżej za poprawne rozwiązanie dostać (i tu nie do podrobienia wymowa zawierająca w sobie pewną pogardę człowieka który wie dla mas które nie wiedzą)
PLLLUSA.A "ucznie" wbrew pozorom głupie nie są i doskonale wiedzą skąd wiatr wieje i jaką wartość ma wspomniany plllus. Znaczy plus. Oficjalny kurs w moich czasach (przy podobnych kryteriach) to był BDB z odpowiedzi za trzy plllusy. Zdobycie pierwszego było banalne. Drugiego raczej trudne. Trzeciego - ponoć byli tacy co dostali