Skoro wątek edukacyjny, to może trochę o literaturze?
Na basenie człowiek różne rzeczy słyszy, prawie jak na bazarze w dzień targowy, jednak ostatnio moją nieskrywaną zazdrość wzbudziły dwie osoby swobodnie rozmawiające o literaturze francuskiej. Jako, że nie znam języka Woltera, więc tylko łowiłem uchem tytuły książek: Rafaello Ferrero (kilka tomów), Ferrero Rocher, a na koniec okazało się, że pomimo trudności na rynku wydawniczym, otwarto nową kawiarnię i księgarnię, i to językową! Ciekawe, czy się utrzyma?
