Po pierwsze, środek to już był.
Po drugie, dziś jest narodowy dzień sp<ev>alania z Warszawy, bo znowu miasto w cyrk zamienią...
W tym roku zostałam, bo mój uczeń (no, absolwent, a teraz to kolega keszer) się żeni i dostałam specjalne zaproszenie.
Dobra wiadomość - nie w Warszawie, tylko pod Otwockiem.
Zła wiadomość - to jest po drugiej stronie miasta.
Właśnie jesteśmy na etapie planowania taktycznej marszruty opłotkami...