Tymczasem, co to za pustynia, skoro mogę z niej do was pisać...
Do Asuanu dopłynęliśmy w nocy, karawaną właśnie wracamy z Abu Simbel.
Rozumiem, że u Fasiola co najmniej pół metra śniegu i post ścisły?
Nasz koptyjski przewodnik też dzisiaj na głodnego, u niego też Wigilia.
Jakbym wiedziała, to bym opłatek z domu wzięła.