Nie ma CPNu, nie ma strefy bezcłowej na lotnisku. Nigdzie nie kupisz tu alkoholu. Jesteśmy teraz w hotelu ze zmyślnie połączonych modułów, ale za to jest prysznic i sedes, a nie dziura z miejscem na stopy. Nasz przewodnik, człowiek po wyższych studiach w Algierii, nie wiedział, co to jest piwo i czym się różni od tego, co my pijemy, czyli whisky lub wódki.