O, muszę teściowej życzenia złożyć, jak zwykle podwójne, z obu okazji.
A Bluesmanniakowi od razu z tej jednej, właściwej. Tylko czego się życzy? Bo chyba nie szerokich torów?
Żeby miał zawsze podniesiony semafor?
Edit: I chyba jak najmniej fajerwerków...