U mnie jak na razie 16 stopni, ale sucho, więc grzybów za wiele nie będzie, co najwyżej można liczyć na grzybicę jakąś.
A jesień to dla mnie najprawdopodobniej ulubiona pora roku.
Zimę też lubię, jeśli nie muszę odśnieżać podwórka, w zasadzie, łopatą.
Upały bym chętnie zdelegalizował, ale jak to zrobić???