Rumunię ponoć też zalało, Fasiol wyprorokował.
A co z tą Finlandią, już po czy jeszcze przed? I nie pytam o wódkę, bo to wiadomo.
To może ja wyjaśnię nasz rozkład jazdy...
Otóż w sobotę zaplanowany jest duży event keszerski w... Kownie .
Najbardziej logiczną trasą jest oczywiście Warszawa - Helsinki - Tallinn - Ryga - Wilno - Kowno.
Gdyż w Kownie już byłam, wyceniam to piękne miasto na circa about dwie i pół godziny zwiedzania (plus godzina czekania na zamówione zeppeliny). To się w tę i we w tę nie opłaca jechać.
A przed nami słynny balsam ryski, bo gdzie się zabalsamować, jak nie w Rydze?