Melduję, że co prawda jajecznicę i boczek i co tam kto zechce serwują, nawet z salmiakiem, jak kto lubi, ale to raczej nie Helsinki a HELLsinki.
28 w cieniu co najmniej.
Od czwartej rano do.. do skutku.
Jutro Tallinn i apiać to samo, Hurghada północy.
Nic tylko pojechać do Rygi...

Aha, truskawki po osiem.