Powiadomienie oficjalne na adres dostaliśmy.
Tymczasem, nie zapomniałam o kalendarzu!
A on z wdzięczności za pamięć podsunął mi ściągę
PRZYSŁOWIA O LISTOPADZIE
Słońce listopada mrozy zapowiada.
Deszcze listopadowe budzą wiatry zimowe.
Gdy listopad z deszczem, grudzień zwykle z wiatrem. (hej, tak bez rymu?)
Jaka pogoda listopadowa taka i marcowa.
Gdy w listopadzie liść na szczytach drzew trzyma, to w maju na nowe liście spadnie jeszcze zima. (i pod kocyk schowa się dziewczyna?)
Deszcz w początku listopada mrozy w grudniu zapowiada. (ej, ale na początku tej listy nie było odwrotnie?)
I jeszcze przysłowie od Grzegorza, który stwierdził, że on potrafi tak samo, a pewnie i lepiej:
Jakkolwiek listopad trzyma <ev> i tak przyjdzie zima!
A dzisiaj jest Sylwii, Huberta i Marcina (ale nie tego).
Na świętej Sylwii marchew z pola wyrwij.
I nie moje, ale ładne: Kiedy swego czasu goły las nastaje, Święty Hubert z lasu cały obiad daje.