Niczego nie ujmując, Białystok jednak trochę mniejszy obszarowo od Warszawy.
I tak nie mamy najgorzej, Tylko Powązki (ale te dalsze, wojskowe), Powstańców Warszawy na Woli (bo jak nie wiadomo, gdzie Babci szukać, to się tam świeczkę pali) i Ursus Solipse.
Mogło być gorzej, mogła być Wólka Węglowa, Palmiry i Bródno. To wtedy chyba z noclegiem, namiot, śpiwór, kocherek...