Dziwne, jak rano nie ma słonka, to jest ciepło.
Dzień dobry!
Tymczasem, kalendarz po zerwaniu kolejnej kartki zeznał, że dziś Halki.
Nie no, bez jaj.
W świętą Kleopatrę mogę uwierzyć, nawet pamiętam, że figuruje jej żywot w takiej książeczce o świętych niewiastach co ją sobie przywiozłam z Grabarki. Ale Halki to tam chyba nie było?
No trudno.
Na świętej Halki skontroluj odpływ od pralki?