To gdzie wy ogniska palicie, w koronach drzew? Nie dziwota, że potem pożary...
U nasz po lasach są altanki piknikowe, nawet się zastanawiałam, czy nie imprezować na Młocinach albo Kabatach, ale zdecydowałam się na centrum, żeby wszystkim było jednakowo trudno dojechać. Zwłaszcza z tym jublem już od wczoraj, też sobie wybrałam ze wszystkich parków ten przy wiadomym pomniku...
No, ale to sa lasy miejskie. Warszawa ma ich drobne 8 tysięcy hektarów, praę altanek się zmieści.