Przeczytałem czereśnie kopać...
Edit, wybrałem się na znaną wszystkim z opowieści Fasiola giełdę i rzeczywiście zmiany, zmiany, zmiany. Na lepsze. Kupuję na straganiku truskawki:
- Tegoroczne czy ubiegłoroczne?
- No wie Pan? Oczywiście, że tegoroczne, ubiegłoroczne skończyły się jeszcze przed 10 czerwca!
- Po ile?
- 14,50, chyba, że kupuje pan dla Fasiola, to 10 zł.
Co tu kryć, zawahałem się, jednak wrodzona i wyuczona uczciwość zwyciężyła i wziąłem tylko dla siebie. Kto wie, czy jutro zobaczę się na treningu z Fasiolem i będę mógł mu przekazać?