Nie wiem po ile w Sopotach, u nas na bazarku czereśnie przy głównej alejce nawet po osiemnaście, ale wystarczy skręcić na bok i już można nawet po osiem. Myśmy kupili za dwadzieścia - bo dwa kilo

Truskawki jak święty Graal, wszyscy tego jednego, jedynego stoiska szukali, a jak już znaleźli, to stawali w obliczu ceny 17 zł za kilo, trzydzieści za kobiałkę (z meniskiem mocno wklęsłym).
Jagody leśne po dziesięć, dwadzieścia lub czterdzieści za kubek w zależności od wielkości. Kubka, oczywiście, nie jagód.