Biedna żaba, wszystko zniesie...
Swoją drogą, że też uznali za stosowne przetłumaczyć klasyka "Sunny", co nie miało zupełnie znaczenia dla skeczu, a tej piosenki na łódce to już nie... Tłumaczenie ogólnie było takie raczej luźne. Nie mówię, że to źle, tłumaczenie dowcipów wymaga pewnej dozy swobody.
Chociaż czasem trochę przez lenistwo tłumacza umykało, choćby piosenka o cebuli.
Ciekawe, kto to spolszczył?