Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Grzegorz znowu morsować jedzie, w domu apokalipsa...
No co ta, no co tak? Grzegorz znowu morsować jedzie, w domu apokalipsa...Edit: a ci tam, co pojechali na narty, to niech lepiej będą ostrożni.
Ależ pięknie flirtują na niebie Wenus z Jowiszem! Tylko ten mrozek, brrr...